Sosnova na koniec sezonu Mistrzostw Polski

Krajowy cykl nie ma szczęścia w tym roku. Zawodnicy nie mieli okazji wystartować w kraju bo odwołano rundę w Słomczynie, ale w zastępstwie odbyła się dodatkowa eliminacja na Litwie. Tym samym wszystkie rundy Mistrzostw Polski Rallycross odbyły się poza granicami Polski. Odbiło się to na frekwencji wśród kierowców. Niemal pełen cykl przejechało zaledwie pięciu zawodników z biało czerwoną flagą na szybie. Ostatnią pozycją w kalendarzu była runda w Czechach na torze w Sosnovej.

Sosnova nie gościła w tym roku zawodników Mistrzostw Europy Rallycross. Po nie najlepszej ocenie najwyższych władz rallycrossu za ubiegłoroczną eliminację, kraj ten nie znalazł się liście państw organizujących w 2012 roku mistrzostwa starego kontynentu. Na torze w Sosnovej zagościli jedynie kierowcy Pucharu Europy Strefy Centralnej oraz mistrzostw krajów Czech, Austrii i Polski. Mimo, frekwencja była mniejsza niż się spodziewano jednak najważniejsi zawodnicy cyklu stawili się w Sosnovej. Całym zawodom towarzyszyła mgła, na szczęście nie taka gęsta jak podczas ubiegłorocznej rundy MERC.

Polacy rozpoczęli od nerwowych sytuacji. Łukasz Zoll złamał półoś w Subaru po paru metrach treningu wolnego. Powiało grozą, bowiem zapasowej części nie było na stanie polskiego serwisu. Na szczęście w parku maszyn była ciężarówka serwisowa, która na RC obsługuje co prawda zespół Citroena, ale w rajdach także Subaru. Mieli na stanie części do obydwu aut i tym sposobem udało się polskiemu zespołowi zdobyć poszukiwany element.
Również od pecha rozpoczął Łukasz Kabaciński. Na treningu o mało co nie pożegnał się z zawodami. W jego Mitsubishi Lancerze pod silnikiem pojawił się ogień. Zawodnik zjechał na pobocze i ugaszono płomienie. W porę udało się uratować auto i oszczędzić zniszczenia pojazdu. Jednak przez całe zawody Łukasz borykał się z problemami turbiny i jej podtrzymania.

Później już było znacznie spokojniej, a sam finał SuperCars był wielką, miłą niespodzianką dla obydwu Łukaszów. Konkurencja w bardzo mocnych autach wykańczała się z okrążenia na okrążenie. Z zawodów odpadł Harsanyi (Lancer), później stanął Vyborny (Fiesta od Koutnego) oraz najszybszy dotąd Zeman startujący niemal pachnącą nowością Fiestą. Na prowadzenie w finale wysunął się Holler, który utrzymał to miejsce do końca zawodów. Drugi finiszował Łukasz Kabaciński, a na trzecim miejscu podium stanął Łukasz Zoll.
Alois Holler (Ford Focus) zapewnił sobie tym samym tytuł Mistrza CEZ. Łukasz Kabaciński utrzymał tytuł Wicemistrza CEZ i wywalczył Mistrza Polski. Łukasz Zoll zajął drugie miejsce w sezonie czyli Wicemistrza Polski.

W klasie Super 1600 dominował Łotysz Reinis Nitiss. Startował on autem, którym dotychczas ścigał się w Mistrzostwach Europy Timur Shigaboutdinov, na czas zawodów nie zdążono nawet zdjąć oklejenia Rosjanina. Renault Clio odkupione od Set Promotion spisywało się bardzo dobrze i Reinis sięgnął po zwycięstwo w Sosnovej.
W tej klasie startował tylko jeden Polak - Dariusz Sobecki w Skodzie Felicii. Darek dostał się do finału B, jednak po awarii silnika w ostatniej kwalifikacji nie miał już szans na dalszy start. W całorocznym rozrachunku punktów Dariusz Sobecki został sklasyfikowany na piątej pozycji w CEZ.

W SuperNationals startowali Robert Czarnecki (Citroen Saxo) oraz Witold Starobrat (BMW E30). Robert zaprezentował nowe wzmocnione Saxo, a Witold już znane od startu na Litwie BMW, ale jak sam przyznał auto ma jeszcze kilka tajemnic do odkrycia. W klasie dominował, co było do przewidzenia, Roman Castoral w Oplu Astrze OPC. Jednak w finale najszybszy był Łotysz Maris Locmelis w Peugeocie 206. Jako jeden z pierwszych zawodników przejechał Joker Lap i potem wyprzedzał kolejnych rywali, którzy musieli również wykonać obowiązkowy przejazd przez jokera. Roman startował z pole position w finale A i bez problemu objął prowadzenie. Przez Joker Lap przejechał na przedostatnim okrążeniu i wskoczył Marisowi na zderzak. Łotysz utrzymał pierwsze miejsce, Roman Castoral finiszował jako drugi. Tytuł Mistrza SuperNationals w Pucharze Europy Strefy Centralnej Roman miał już dawno zapewniony.

Polacy dostali się do Finału C. Tam walczyli o awans, ale do B niestety nie udało się dostać. Robert stoczył kontaktową walkę z Martinem Lorenzem w Skodzie co zakończyło się obrotem i stratą kilku miejsc. Szansę wykorzystał Witold Starobrat i awansował na drugie miejsce w finale. Ostatecznie Robert Czarnecki ukończył zawody na 12 miejscu, a Witold Starobrat na 14 miejscu. Ale dla obydwu Polaków to nie koniec sezonu bowiem w najbliższy weekend wystartują w finałowej rundzie w Anglii na torze Croft.


Fot. Michał Kondrowski www.RallyArt.pl

Łukasz Zoll: Wspaniałe zawody , wspaniały sezon! Rundę w Sosnovej ukończyłem na podium, co było w sumie dla mnie miłą niespodzianką! Klasa była mocno obsadzona, a rywale dysponowali mocniejszymi samochodami. Myślę, że ten wynik to był dowód , że mój plan, o którym mówiłem na samym początku sezonu: ukończyć każdy bieg, dojechać do mety i zbierać punkty, okazał się bardzo trafny! Bo tylko zwycięzcy są na mecie... Sam początek zawodów był bardzo nerwowy. Kilka metrów po stracie do pierwszego wolnego przejazdu pękła półoś! Konieczność wymiany, spowodowała, że opuściłem większość wolnych przejazdów dających możliwość zapoznania się z warunkami na torze. Nawierzchnia okazała się zaskakująco przyczepna, o czym moglem przekonać się już w trakcie zawodów, mimo tego, że rano opadała mgła, a w trakcie dnia lekko mżyło. Kolejne biegi kwalifikacyjne i finał przebiegły bez najmniejszych problemów. Auto dalej spisywało się bez zarzutów dając ogromną przyjemność z jazdy i bez uszkodzeń dowiozło mnie do mety rundy i sezonu. Ogromnie podziękowania dla zespołu - bardzo dziękuję za wspaniała pracę i poświęcenie. Bardzo dziękuję wszystkim, którzy w tym sezonie wspierali moje starty w każdej możliwej formie, dobrym słowem, poradą. Serdeczności moc dla kibiców, szczególnie dla tych którzy byli ze mną na każdej rundzie tego sezonu. Podziękowania kieruję także do moich sponsorów i partnerów: SKF, CAT, Van4Rent, KonkretPR, LeDuvel, Bahco, Öhlins, PitStops, Kaizen - bez Was nie byłoby sezonu 2012. DZIĘKUJĘ!!!


Fot. Michał Kondrowski www.RallyArt.pl

Robert Czarnecki: Nauka, nauka, nauka - to hasla przewodnie obecnego i poprzedniego sezonu. To dopiero mój drugi rok zmagań z profesjonalnym sportem. Mam nadzieję iż organizatorzy ani zawodnicy nie mają mi za złe, że miałem okazje uczyć się na ich samochodach, barierkach i innych częściach toru. W tym miejscu pragnę podziękować organizatorom zawodów na torze w Sosnovej za wyrozumiałość ;) Tor był bardzo wymagający, szczególnie w połączeniu z panującą pogodą. Bardzo duża wilgotność utrudniała opanowanie samochodu, dla mnie nowego pod względem silnika, zawieszenia i hamulcy. Zawody rozpoczęły się bardzo optymistycznie, bardzo dobra czasówka, później niestety już gorzej z punktu widzenia wyników ;) Pierwsza kwalifikacja i pierwsze wizyty poza torem, druga przejechana z awarią hamulcy zaraz po starcie nie pozwoliła nawiązać walki o dobry czas. Trzecią przejechałem trochę bez pomysłu na jazdę, przytłoczyły mnie porażkami w dwóch poprzednich. Na szczęście finał poprawił mi humor, aczkolwiek nie odbyło się bez drobnych błędów. Zawody w czechach dostarczyły mi dużo nowych doświadczeń i pozytywnie nastawiły do przyszłego sezonu. Bardzo miła atmosfera podgrzewana była przez licznie przybyłych kibiców z Polski, dziękujemy za obecność i doping. W tym roku jeszcze dużo zabawy i nauki czeka mnie i mój zespół między innymi na zawodach MSA British Rallycross Grand Prix rozgrywanych na torze Croft w dniach 27-28.10.2012. Chciałbym podziękować osobą i firmom bez których moja nauka nie była by aż tak owocna : Kuba Iwanek, Tomson Motorsport, ECS, Kuta Motors, Artur Ryziński.

Samochody: 
Źródło newsa: 
Źródło zdjęcia: 
Share

News

Jacek Czachor awansuje w Africa Eco Race
Coraz wyżej w klasyfikacji generalnej Africa Eco Race znajduje się Jacek... więcej
Dakar 2020: Na półmetku w Rijadzie
Trasa etapu W menu szóstego odcinka specjalnego można było znaleźć wyłącznie... więcej
Rajd Dakar: kolejny dobry etap Giemzy, Przygoński z problemami technicznymi
Zawodnicy ORLEN Team dojechali na metę 6. etapu Rajdu Dakar, liczącego 830 km (... więcej
Dobre tempo DUUST.CO Diverse ExtremeTeam
DUUST.CO Diverse ExtremeTeam nie zwalnia tempa. Na mecie dzisiejszego etapu... więcej
Trzech Polaków w TOP 10 Africa Eco Race
Obchodzący dwudziestolecie kariery sportowej Jacek Czachor, nie zwalnia tempa... więcej
Dakar 2020: Price i Sainz po raz drugi
Trasa etapu Opuszczając rano miejscowość Al-‘Ula uczestnicy Dakaru... więcej
5. etap rajdu Dakar: Pech Prokopa, dobre tempo zawodników ORLEN Team
353 kilometry odcinka plus 211 kilometrów trasy dojazdowej – na takim... więcej
Kurs na certyfikat i licencje stopnia B,C , BC JUNIOR - 6-7.03.2020 Warszawa
1. Termin:6-7 marca  2020 (piątek, sobota)2. Miejsce:6 marca  2020... więcej
Kurs na certyfikat i licencje stopnia B,C , BC Junior - 7-8.02.2020 Warszawa
1. Termin:7-8 lutego  2020 (piątek, sobota)2. Miejsce:7 luty  2020... więcej

Strony

- Archiwum