Wypowiedzi zawodników po 41. Bieszczadzkim Wyścigu Górskim

Boczek:
To był bardzo udany weekend. Pierwszy start w sezonie 2015 przed własną publicznością nie obył się bez awarii. Już podczas pierwszego treningu padła mi pompa dyfrów. Na całe szczęście Waszka udostępnił mi swoją, za co chciałem mu bardzo podziękować. Szybka wymiana i do drugiego podjazdu mogłem stanąć już w miarę sprawnym samochodem. Ostatecznie auto było dopiero gotowe do szybkiej jazdy na dwa podjazdy wyścigowe. Udało mi się poprawić moje czasy z 2014 roku i to chyba cieszy najbardziej. W niedzielę, na pierwszym treningu pojechałem z dużym zapasem. Podczas pierwszego wyścigu źle dobrałem opony, co pokazuje wynik jaki udało się osiągnąć. Moje umiejętności nie pozwoliły na szybszą jazdę w deszczowych warunkach. Dopiero podczas drugiego podjazdu wyścigowego na odpowiednim ogumieniu osiągnąłem dobry wynik. Chciałem podziękować wszystkim kibicom za super weekend i gorący doping. Całemu zespołowi 4turbo, który przygotował samochody do startu, a także ekipie www.wyscigigorskie.pl, która objęła patronat nad naszym teamem w sezonie 2015. Już niebawem Sienna. Trzeba się przygotować do występu na Dolnym Śląsku. Znam dobrze trasę i podobnie jak w Załużu, będę chciał poprawiać wynik i walczyć o jak najlepsze pozycje w klasyfikacji  generalnej.

Dubai:
Humor po inauguracji sezonu dopisuje. Zawody w moim wykonaniu były udane. Szybko zaprzyjaźniłem się z nową sekwencyjną skrzynią biegów, która sprawia wiele przyjemności z jazdy. Podczas całego weekendu nie udało się wygrać, ale 0,3 sekundy straty na przedostatnim podjeździe wyścigowym sobotnich zawodów do Igora Drotara daje dużo satysfakcji. Niestety jak w kalejdoskopie powraca deszczowa pogoda, która jest z nami blisko od roku. Drugi sobotni podjazd wyścigowy kończyliśmy już na mokre nawierzchni. Właśnie w takich warunkach przepadło mi pierwsze miejsce. Cieszy mnie bardzo czas 2.25, który wykręciłem, bo jest to najlepszy wynik zawodników którzy startują Mitsubishi Lancerem od lat w GSMP. Oczywiście Josef Beres zrobił rekord trasy, ale to zawodnik z najwyższej półki, z którym chciałbym walczyć o zwycięstwo. Niedziela zaczęła się od słonecznej pogody i miałem nadzieję, że tak też się skończy. Udało się urwać 2.26 i liczyłem na o wiele lepszy czas na wyścigach. Niestety pogoda znowu nas zaskoczyła i oba podjazdy odbyły się w deszczu. Zaryzykowałem na pierwszy podjazd kiedy na starcie tylko kropiło, założyłem miękkiego slicka dociętego i to był błąd. Drugi podjazd jechałem już z oponą deszczową spokojnie do mety. Jestem bardzo zadowolony z rewelacyjnych czasów, urwałem 4 sekundy w stosunku do czasów z 2014 roku, czyli po sekundzie na kilometrze, a to dużo. Atmosfera zawodów jak co roku w Załużu była rewelacyjna, pogoda przepędziła może trochę kibiców, ale i tak kilka tysięcy kibicowało nam i zagrzewało do walki. W takie miejsca chce się wracać. Teraz szykujemy się na Sienną. Szkoda, że jest w terminie ECCE HOMO, bo chciałem pojechać na rundę Mistrzostw Europy najbliżej naszego kraju i walczyć z najlepszymi zawodnikami Europy. Do zobaczenia na Dolnym Śląsku w dniach 5-7 czerwca.

Marcin Gładysz:
Inauguracja sezonu w Załużu była udana dla mojego zespołu. Udało się dwukrotnie dojechać do mety w pierwszej dziesiątce klasyfikacji generalnej i zająć wysokie miejsca wśród Polaków. To dobry początek 2015 roku w którym pojawię się na wszystkich trasach GSMP. W sobotę udało mi się zająć 8 miejsce, a w niedzielę zostałem sklasyfikowany na 10 pozycji w FIA Hill Climb Cup. Krótko mówiąc mój plan został wykonany. Najważniejsze, że auto spisało się na medal i mogłem bez awarii ścigać się z konkurencją z Polski, Słowacji, Czech, Serbii i Austrii. Ten weekend nie rozpieszczał nas pod względem pogody. Co więcej, to była naprawdę pogodowa ruletka. W sobotę drugi wyścig jechaliśmy już po mokrym od górnej części trasy. Miałem slicka więc nie mogłem pojechać na tyle szybko, żeby powalczyć. W niedzielę padało już cały dzień, więc byliśmy przygotowani na taką sytuację. W drugim podjeździe wyścigowym pojechałem 6 czas w generalce, z czego jestem bardzo zadowolony. Jak co roku w Załużu pojawiło się tysiące kibiców, którzy dopingowali nas nawet podczas ulewy. Wyścigi górskie od kilku lat stały się bardzo popularne i to widoczne jest podczas każdej rundy, za co dziękuję wszystkim fanom GSMP. Oprócz mojego Volkswagena Scirocco R na trasie z Wujskiego do Tyrawy Wołoskiej kibice mieli okazję zobaczyć bolida KTM X-BOW, które od niedawna pojawiły się w ofercie mojego salonu Gładysz Motors. Mam nadzieję, że samochód spodobał się wszystkim. Na koniec inauguracji sezonu, chciałem podziękować wszystkim sponsorom oraz mojemu tacie, który wspierał mnie podczas zawodów. Teraz miesiąc przerwy i w dniach 5-7 czerwca jedziemy na Dolny Śląsk żeby walczyć podczas 3 i 4 rundy GSMP w Siennej. Chciałem podziękować moim partnerom za wsparcie: firmie Volkswagen Racing Polska, Gładysz Motors, Black Energy, Zbud z Dąbrowy Tarnowskiej i firmie Hankook. Patronat medialny nad moimi startami objęły redakcje: TVP 3 Kraków, Interia.pl, Radio RDN, Gazeta TEMI oraz www.wyscigigorskie.pl. Pełną informację dla kibiców o moich startach znajdziecie na profilu Facebook: https://www.facebook.com/gladyszmarcin.

Rafał Serafinwoicz:
Od pierwszego wyścigu mam silną konkurencję i trzeba ostro cisnąć, żeby walczyć z czołówką. Pracujemy nad zawieszeniem, z którego jestem coraz bardziej zadowolony. Jest jeszcze dużo do zrobienia, ale widać, że praca jaką cały zespół Exact Systems Rally & Race Team wykonał przed sezonem teraz procentuje. W niedzielę udało mi się zająć 3 miejsce w międzynarodowej klasyfikacji FIA CEZ Hill Climb Championship i to podium cieszy mnie najbardziej, ponieważ pokazuje, że śmiało mogę myśleć o wysokich miejscach zajmowanych podczas kolejnych wyścigów rozgrywanych zagranicą w tym cyklu. Równie wysoko uplasowałem się w GSMP, gdzie zająłem 2 miejsce. Klasyfikacja generalna pokazuje, że w tym roku walczymy o wysokie miejsca. Sobota to 6 pozycja, a w niedzielę byłem tuż za podium. Kolejny sukces zanotowaliśmy jako zespół zajmując drugie i pierwsze miejsce. Ostatecznie po dwóch rundach jesteśmy jako Exact Systems Rally & Race Team na pierwszym miejscu i zapowiada się ciekawa rywalizacja wśród zespołów zgłoszonych do tegorocznych zawodów. Moi koledzy Paweł i Marcel pojechali bardzo szybko i nasz trener Andrzej Leczowski jest z chłopaków bardzo zadowolony. Niestety Pawłowi samochód odmówił posłuszeństwa i już w sobotę musiał wycofać się z walki. Weekend zapisuję na konto udanych. Dziękuję tysiącom kibiców, jacy dopingowali nas na trasie, gratuluję konkurencji i teraz czekam na kolejne zawody, tym razem domowe w Siennej na Dolnym Śląsku już w dniach 5-7 czerwca.

 

Paweł Gos:
Liczyłem podczas pierwszego weekendu w GSMP na dużo więcej. Chciałem zaliczyć całe zawody, jednak kłopoty z silnikiem wyeliminowały mnie z walki. Mam apetyt na Sienną, która już za miesiąc. Logistycznie miałem więc okazję przyjrzeć się pracy zespołu i organizacji zawodów. To doświadczenie wykorzystam już podczas kolejnych rund. W stawce samochodów historycznych widzę się wysoko. Na ten moment cały czas uczę się tras i poznaję wyścigowe rzemiosło, jednak na mokrej nawierzchni wiem, że będę mógł podgryzać BMW Jacka Handla czy Janusza Jani. Od Siennej jedziemy już w 3 samochody. Dołączy do nas Marcel Smela również w historycznym Subaru. Chciałem pogratulować Rafałowi Serafinowiczowi, z którym tworzymy Exact Systems Rally & Race Team. Dzięki niemu zdobyliśmy jako Team dwukrotnie podium, a Rafał zaliczył najlepszy występ w swojej karierze. Dziękuję kibicom za doping i liczę na równie mocny podczas rund na Czarnej Górze.

Marcin Wrona:
Jestem najmłodszym kierowcą 41 Bieszczadzkiego Wyścigu Górskiego, ale z tego powodu nikt nie dawał mi fory. To był bardzo udany debiut w GSMP. W sobotę przejechałem dwa podjazdy treningowe podczas których miałem okazję rozgrzać się przed podjazdami wyścigowymi. Pierwszy z nich wyszedł mi bardzo dobrze. Niestety podczas drugiego podjazdu pojechałem zbyt szybko na jednej z patelni i obróciło mi samochód. Straciłem 15 sekund i było już po walce. Drugiego dnia wiedziałem, że nie mogę popełnić żadnego błędu. Na dodatek podczas wyścigów rozpadało się na całego. W tak trudnych warunkach pokazałem swoje umiejętności i technikę jazdy kończąc zawody na 7 miejscu w klasie N-2000. W drugim podjeździe na mokrej nawierzchni zdobyłem zaskakująco dobry wynik, 3 miejsce w Clio i 4 w N-2000, który zdecydował o dobrym miejscu na koniec dnia i całych zawodów w okolicach Sanoka. Cieszę się, że mogłem wystartować na trasie, na której ścigał się mój ojciec Roman Wrona. Teraz skupiam się na kolejnym starcie na Dolnym Śląsku i na Magurze Małastowskiej. Dziękuję za inaugurację sezonu wszystkim kibicom, którzy tak tłumnie pojawili się w Załużu dopingując wszystkich kierowców. Chciałbym również podziękować sponsorom, bez których start nie byłby możliwy: Rockstar Energy Drink, Pepsico, Maxlift, Cerbex, Farutex i Instal-Poż.


Fot. UMA Agnieszka Wołkowicz

Waldek Kluza:
Trudno podsumowania GSMP Załuż nie zacząć od pogody i warunków, jakie nam zgotowała. Z drugiej jednak strony, nie można tego nazwać zaskoczeniem, ponieważ rok temu było podobnie. Mieliśmy w ten weekend piękną słoneczną pogodę, ale prognozy o opadach też się sprawdziły. Pierwsze kilometry były dość nerwowe, ale z czasem udało się wyeliminować kilka błędów, złapaliśmy rytm i było coraz lepiej. Konkurencja też nie dawała nam wytchnienia. Rywale przed nami narzucali niesamowite tempo, a ci za nami mocno naciskali, więc nie było łatwo. Pod koniec drugiego przejazdu pojawił się do tego wszystkiego jeszcze deszcz. Nasze czwarte miejsce w generalce i trzecie w GSMP to dobre otwarcie sezonu. Niedziela rozpoczęła się piękną słoneczną pogodą, ale wystarczyło tego tylko na podjazd treningowy. Później pojawiły się chmury i było tylko kwestią czasu, kiedy spadnie deszcz. Niestety zaczęło padać w trakcie podjazdu i mocno wpłynęło to na wyniki. Pod namiotami serwisów też zaczął się wyścig, ale z czasem. Ze zmianą opon czekaliśmy do ostatniej chwili, ale była to dobra decyzja. Na naszym podjeździe środkowym fragmentem trasy płynęło już dużo wody. W deszczu zakończyła się też cała rywalizacja. Do ostatniego podjazdu musieliśmy, aż dwa razy powtarzać start, więc nerwów nie brakowało. Ostatecznie, mimo kilku „zwrotów akcji” dla nas ten weekend musimy podsumować bardzo pozytywnie. Zrealizowaliśmy plan w 100% - dwukrotnie stanąłem na podium GSMP. Wywozimy z Załuża solidny zapas punktów i pozycję wicelidera w klasyfikacji generalnej. Na bardzo szybkiej trasie brakowało trochę mocy, ale walka o zwycięstwo nie była w ten weekend priorytetem. Samochód spisywał się bardzo dobrze, a ja mimo, że nie uniknąłem kilku błędów to wyciągnąłem też ważne wnioski. Bardzo pomocna okazała się testowana przez nas kamera Smarty Cam HD GP naszego partnera, firmy AiM Sportline, która dostarczyła nam masę cennych materiałów i danych do dalszej analizy. Już czas myśleć o kolejnych rundach w Siennej, a jak widać po Załużu – zapowiada się zacięta walka. Dziękuje całemu zespołowi za ciężką pracę przed i podczas tego weekendu. Karol i Filip wykonali kawał dobrej roboty. Podziękowania również dla Marka i Mateusza. Dziękuje naszym kibicom za to, że mimo pogody byli z nami, a partnerom za niezbędne zaplecze: ProfiAuto, Stalco, TRW, AutoCzesciValdi.pl, Millers Oils, Rally-Tech.pl, Kopalnia Mocy oraz Buchti.pl Dziękuje także za pomoc i patronat medialny portalowi GSMP.pl


Fot. UMA Agnieszka Wołkowicz
Tomasz Myszkier:
Wyścigiem w Załużu rozpoczęliśmy nowy sezon GSMP i było to bardzo mocne otwarcie. Nie tylko ze względu na stawkę szybkich zawodników, ale także w dużym stopniu przez pogodę, która sporo namieszała w przebiegu rywalizacji. Rok 2015 to sporo zmian i wyzwań dla naszego zespołu. Zdecydowaliśmy się zmienić samochód na Porsche 911. Rozwijanie i dopracowanie nowego projektu, jest dla nas w tym sezonie priorytetem. Jazda w deszczu zawsze jest dużym wyzwaniem, ale staraliśmy się z tego weekendu wyciągnąć jak najwięcej doświadczeń i nauki. Coraz lepiej czuje się w samochodzie i poznaje jego możliwości. Porsche to samochód stworzony do sportu i na trasach wyścigów górskich także spisuje się doskonale -  drzemie w nim duży potencjał. Jak pokazał pierwszy wyścigowy weekend, rywalizacja jest zacięta, więc trzeba konsekwentnie pracować, żeby być konkurencyjnym i do tego właśnie dążymy. Jestem zadowolony z tempa, jakie na tą chwilę udało się osiągnąć. Dużo jeszcze jest do poprawy, ale idziemy w dobrą stronę. Warunki, które mieliśmy do dyspozycji nie zawsze były sprawiedliwe i momentami trzeba było mieć sporo szczęścia do pogody, ale taki już urok tego sportu. Dziękuje kibicom za świetną atmosferę i partnerom: Sentoza Golf, IRMEX.eu, VECO, KJK Tools, którzy wspierają nasze starty w Mistrzostwach Polski. W tym sezonie swoim patronatem objął nasz zespół również portal GSMP.pl. Czas przygotowywać się do kolejnego wyścigowego weekendu w Siennej, na który już teraz wszystkich zapraszam.

Roman Baran:
Pierwsze dwie rundy w sezonie 2015 mogę zaliczyć do udanych. Na początku chciałbym pogratulować Szymonowi Piękosiowi super wyniku w pierwszej rundzie. Piękna pogoda, która dopisała dnia pierwszego pozwoliła mi dojechać do mety i przywieźć cenne punkty. Drugi dzień i druga runda w Załużu to opady deszczu i szczęście uśmiechnęło się do mnie. Dzięki nowym deszczowym oponom mogłem bezpiecznie i szybko dojechać do mety zgarniając punkty do klasyfikacji E1-2000. Rywalizacja na cały sezon zapowiada się zacięta. Do szybkich kierowców należy dopisać również Karola Krupę w bliźniaczym do mojego Renault Clio. Mam nadzieję, że w kolejnych eliminacjach pojawi się jeszcze więcej samochodów w klasie. Sezon jest bardzo długi i czas pokaże kto uzbiera więcej punktów. Najważniejsze, że mój samochód nie zawiódł. Oby tak cały sezon. Dziękuję kibicom z Podkarpacia i Rzeszowa za liczne przybycie na trasę i świetny doping.  Serdeczne podziękowania dla  Miasta Rzeszów – stolicy innowacji, za wsparcie oraz moich partnerów: Szik, Handlopex, Bendix, LRacing, Carrera, B3Studio, Cutline, Motul, wyscigigorskie.pl, Gazeta Codzienna Nowiny, a także najlepszej firmie obsługującej zawodników GSMP, czyli Team Promotion Marketing i PR Sportowy i portalowi www.wyscigigorskie.pl za wyjątkowy patronat medialny i najlepsze relacje prosto z tras GSMP.

 

 

Samochody: 
Źródło zdjęcia: 
Share

News

Wrześniowe rundy WSMP pełne niespodzianek
Szalony wyścig Endurance i niesamowicie zacięta rywalizacja sprinterska... więcej
Wyścigowa dominacja Szymona Łukaszczyka - 17. Wyścig Górski PRZĄDKI – VALVOLINE
6. Runda Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski rozgrywana w niedzielę 20.09... więcej
Kajetanowicz i Szczepaniak wygrywają Rajd Turcji! Najlepszy wynik w dotychczasowej historii startów!
Fantastyczny triumf duetu LOTOS Rally Team, Kajetan Kajetanowicz i Maciej... więcej
Sobota dla Łukaszczyka, nowy rekord trasy - 17. Wyścig Górski PRZĄDKI - VALVOLINE
Szymon Łukaszczyk (Mitsubishi Lancer EVO V AMS) zbliża się do tytułu Mistrza... więcej
Drugie starcie z Poligonem Drawskim wyłoni mistrzów
Za zawodnikami dwa pierwsze rajdy sezonu – Baja Szczecinek i... więcej
Po pierwszym etapie rajdu Turcji, Kajetanowicz i Szczepaniak wiceliderami!
Kajetan Kajetanowicz i Maciej Szczepaniak w świetnym stylu zakończyli piątkowe... więcej
Blisko 130 zgłoszeń do wrześniowych rund WSMP. Walka o tytuły nabiera rozpędu
Podczas wrześniowych rund Wyścigowych Samochodowych Mistrzostw Polski sezon... więcej
Finał sezonu GSMP w Korczynie
W najbliższy weekend (18 – 20.09), na liczącej 4540 m trasie Korczyna... więcej

Strony

- Archiwum