Wypowiedzi zawodników po 3. rundzie LOTOS RSMP - 28. Rajdzie Karkonoskim

Maciej Rzeźnik:
Czwarte miejsce nie jest naszym wymarzonym, ale jakoś w ten weekend zabrakło nam przysłowiowej kropki nad „i”. Mam wrażenie, że bardzo chcieliśmy utrzymać naszą pozycję w punktacji i po pierwszych próbach nasza jazda była bardziej zachowawcza. Bardzo żałujemy odwołanej próby w Karpaczu – osiągnęliśmy bardzo dobry czas podczas pierwszego przejazdu tego odcinka i liczyliśmy, że na drugiej pętli właśnie na tej próbie zaatakujemy pozycję Tomka Kuchara. Niestety tak się nie stało i zasadniczo utrzymaliśmy nasze tempo już do końca zawodów. Oczywiście wolelibyśmy być wyżej w klasyfikacji, ale w momencie braku pewności woleliśmy nie atakować i przywieźć kolejne cenne punkty do mety. Przed nami Rajd Rzeszowski i tam postaramy się zaatakować. Myślę, że będzie to możliwe i konieczne, jeżeli chcemy myślec o wyższych pozycjach w klasyfikacji sezonu.

Przemysław Mazur:
To był przyzwoity rajd w naszym wykonaniu, ale oczywiście chciałoby się więcej. Czwarta pozycja cieszy, ale na pewno celujemy w wyższe miejsca. Pierwszego dnia stoczyliśmy fantastyczną walkę z Tomkiem a różnice pomiędzy nami były naprawdę minimalne. Szkoda odwołanej próby w Karpaczu, bo być może klasyfikacja pierwszego dnia wyglądałaby nieco inaczej. Drugiego dnia bowiem Tomek wyraźnie przyspieszył. Rajd Karkonoski to piękne odcinki specjalne i myślę, że z roku na rok jeździmy na nich coraz szybciej. Jak widać musimy jeszcze nabrać trochę pewności siebie, żeby walczyć tutaj o podium. Cieszę się, że jesteśmy na mecie, ale mamy nadzieję, że kolejne rajdy pojedziemy po prostu szybciej. Rajd Rzeszowski będzie ku temu świetną okazją i myślę, że stworzymy wspaniałe widowisko wszystkim kibicom. Dziękujemy za Wasz doping i do zobaczenia w Rzeszowie!

Aleks Zawada:
Jestem bardzo zadowolony z tego rajdu, z jego przebiegu. W sobotę mieliśmy trochę problemów na hopie w Karpaczu, gdzie oddaliśmy widowiskowy skok dla kibiców. Dalej było już jednak dużo, dużo lepiej, udało nam się nawet wygrać oba przejazdy miejskiego odcinka Zabobrze wśród samochodów napędzanych na jedną oś. Niedziela również była udana, szczególnie druga pętla, podczas której jechało się już bardzo dobrze, raz nawet wykręciliśmy drugi czas w ośce. Widocznie jak wszystko gra z ustawieniami a ja czuję, że opis jest dobry i mam tzw. ‘feeling’ to jesteśmy w stanie szybko pojechać. Na razie jechaliśmy bezpiecznie, bez żadnych gorących momentów, spokojnie i czysto. Widać jakie są tego efekty: jesteśmy na mecie po raz piąty z kolei, mamy czwarte miejsce w klasie. To bardzo dobry wynik. Z Cathy jechało się świetnie, pogoda dopisała, po raz pierwszy kończę ten rajd. Bardzo się cieszę!

Cathy Derousseaux:
To był bardzo miły weekend. Jestem bardzo zadowolona, ponieważ jest to trzeci start z Aleksem i jednocześnie nasza trzecia meta. Bezbłędnie, bez przygód, jestem z niego bardzo dumna. Odcinki były dość trudne ale zrobiliśmy naszą robotę perfekcyjnie. Niektóre zakręty były bardzo zabrudzone, śliskie, przez co robiło się niebezpiecznie. Charakterystyka tego rajdu przypomina dwie rundy francuskie, Mont Blanc i Mâcon. Wygraliśmy trzy odcinki w ośce, na 11. odcinku kręcąc o 2. sekundy lepszy czas niż Bryan Bouffier, z czego jesteśmy bardzo zadowoleni. 

Tomasz Kasperczyk:
Bardzo ciekawy, ale ciężki rajd. Jeden z najtrudniejszych, jakie do tej pory jechaliśmy. Zróżnicowane, bardzo techniczne odcinki. Wiele podchwytliwych zakrętów, sporo zabrudzonych partii, zmienna pogoda. Dwa razy przebijaliśmy opony. Ale jesteśmy bardzo zadowoleni z wyniku. Cały czas się uczymy. Cieszę się, że udaje nam się nawiązywać walkę z bardziej doświadczonymi kierowcami

Jarosław Kołtun:
Tak naprawdę, jest to nasz pierwszy ukończony Rajd Karkonoski. Założenie, aby od samego początku jechać regularnym, szybkim tempem udało nam się zrealizować w 70 procentach. Pierwszy dzień był fajny, choć nieco problemów sprawiła pogoda. Drugi rozpoczęliśmy szybszym tempem,  ale nie udało się uniknąć błędów. Dwa razy przestrzeliliśmy skrzyżowanie, wpadliśmy do rowu, dwukrotnie łapaliśmy „kapcie". Sporo przygód, na szczęście bez większych konsekwencji. Potencjał jest, co było widać po trzecim wyniku na odcinku „Szklarska Poręba". Czasem jeszcze brakuje jeszcze doświadczenia. Ale jesteśmy na mecie i to liczy się najbardziej. Musimy mocniej popracować, aby w kolejnych rundach powalczyć o lepsze czasy. Samochód spisał się świetnie.

Wojciech Chuchała:
Rajd Karkonoski był dla nas bardzo udany. Zwycięstwo na ostatnim odcinku mocno nas podbudowało przed kolejnymi rajdami, które będziemy chcieli rozpoczynać właśnie takim tempem. Dziękujemy całemu Zespołowi i naszym Partnerom: Keratronik, Raiffeisen Leasing, Geberit, Greco, SJS i Sony VAIO, a także pozdrawiamy wszystkich kibiców. Mamy nadzieję, że dostarczyliśmy im choć ułamka emocji, które czuliśmy wewnątrz rajdówki. Dzisiejszy dzień był bardzo pozytywny i przyjemny, nawet mimo kapcia na pierwszym oesie finałowej pętli. Nie wiemy, gdzie przebiliśmy oponę, ale na szczęście nie uciekło przez to zbyt wiele sekund.

Kamil Heller:
Drugie miejsce w klasyfikacji generalnej i w obu etapach Rajdu Karkonoskiego bardzo nas cieszy, a wygrany ostatni odcinek specjalny jest jak kropka nad „i”. Ten weekend był dla nas bardzo owocny także pod względem ilości zdobytej wiedzy na temat ustawień samochodu, który jak zwykle spisywał się świetnie i dzielnie znosił nasze testy i zmiany setupu.

Michał Bębenek:
Pierwszy etap rajdu nie był dla nas najszczęśliwszy z powodu ukręconej półosi. Po odwołaniu jednego z odcinków udało się nam w pełni sprawnym autem pokonać jeden OS. W niedzielę, mogę z czystym sumieniem przyznać, że podróżowaliśmy na tyle szybko, na ile było to możliwe. Wydaje mi się, że jechaliśmy blisko limitu możliwości auta, choć wynik oczywiście mógłby być o wiele lepszy.

Grzegorz Bębenek:
Wspaniały rajd dla nas, bo dojechaliśmy do mety całym autem. Było trochę wrażeń pierwszego dnia związanych z usuwaniem awarii samochodu. Natomiast później zaczęła się normalna rywalizacja. Najbardziej cieszymy się z tego, że drugiego dnia zawodów zaczęliśmy jechać szybko i wyciskać z Subaru maksymalnie to co się dało. Z odcinka na odcinek jechało się nam coraz lepiej i wydaje się, że nie da się podróżować tym autem dużo szybciej. Dlatego cieszymy się z ósmego miejsca, mimo iż nasze ambicje sięgają o wiele wyżej.
 

Samochody: 
Share

News

500 wyścig DTM na Niemieckim torze Lausitzring
W najbliższy weekend odbędzie się jubileuszowy 500 wyścig DTM na Niemieckim... więcej
Polacy wśród faworytów – ORLEN Baja Poland już za tydzień
(20.08.2019) Blisko 100 zgłoszeń otrzymali organizatorzy ORLEN Baja Poland... więcej
22 Grand Prix Sopot - Gdynia: Weekend w Sopocie kolejnym sukcesem Szymona Łukaszczyka
Niedzielna odsłona 22 Grand Prix Sopot – Gdynia , będąca 10 Rundą... więcej
22 Grand Prix Sopot – Gdynia: Szymon Łukaszczyk znowu wygrywa wyścig
Szymon Łukaszczyk (Mitsubishi Lancer EVO V AMS) zwyciężył w sobotniej, 9... więcej
22 Grand Prix Sopot – Gdynia: Gwiazdy motorsportu przy sopockim Molo
Komplet 58 kierowców zgłoszonych do 22 Grand Prix Sopot – Gdynia pojawił... więcej
GSMP: Nadmorskie wyścigi „górali”
W dniach 16-18 sierpnia, jako podwójna runda Górskich Samochodowych Mistrzostw... więcej
Historyczne samochody, mocne tempo – Motul HRSMP po Rajdzie Rzeszowskim
Wymagająca trasa, kłopoty faworytów, sukcesy debiutantów i niespodziewane... więcej
28. RAJD RZESZOWSKI - Grzegorz Grzyb po raz czwarty triumfuje w Rzeszowie
(10.08.2019) Grzegorz Grzyb i Robert Hundla (Skoda Fabia R5) triumfowali w 28.... więcej
28. Rajd Rzeszowski - Grzyb liderem po pierwszym etapie
(09.08.2019) Grzegorz Grzyb i Roberta Hundla (Skoda Fabia R5) wygrali cztery z... więcej

Strony

- Archiwum