Mówią po 7. rundzie LOTOS RSMP - 24. Rajdzie Dolnośląskim


Damian Łata:

Nasz debiut w RSMP z pewnością zapamiętamy i to bardzo dokładnie. Nie tylko ze względu na duże emocje przed startem, ale przede wszystkim z powodu ilości przygód i pecha jaki dopadł nas w ten weekend. Wszystko zaczęło się pozytywnie od dobrego tempa i czasu na odcinku testowym. Niestety tym co działo się przez dwa dni rajdu można by spokojnie podzielić na kilka startów. Po piątkowym etapie byliśmy na 10. miejscu w klasyfikacji generalnej i  4. w Klasie 3. Odcinki były bardzo wymagające, a do tego wszystkiego deszczowa zmienna pogoda. W tych warunkach zabrakło doświadczenia i podjęliśmy błędne decyzje odnośnie opon i ustawień zawieszenia. Tempo także było poniżej naszych oczekiwań.  Przed prologiem kończącym dzień czuliśmy się dużo lepiej. Wywalczone siódme miejsce także lepiej wygląda, ale gdyby nie mój błąd mogło być jeszcze szybciej. Po raz pierwszy w tym sezonie mieliśmy w perspektywie kolejny dzień rywalizacji, więc był czas na wyciągnięcie wniosków i poprawę. Warunki były już lepsze, więc nasze samopoczucie także, ale spokój nie trwał długo. Spośród sześciu zaplanowanych odcinków, prawie na każdym dopadały nas problemy. Najpierw półoś, potem kapeć, aż w końcu problemy ze skrzynią. Mimo tego wszystkiego postawiliśmy sobie za cel dotrzeć do mety i dopięliśmy swego. Na ostatnim odcinku osiągnęliśmy szósty czas w generalce, więc sama końcówka była udana. Debiut trudny, emocji, stresów i przygód. Nie wywozimy z Polanicy dobrego wyniku, ale za to ogromne doświadczenie. W ciężkiej sytuacji, poradziliśmy sobie my i cały nasz serwis z Witek Motosport. Lopez, Gargi i Fryta stanęli na wysokości zadania i wymieniali wszystko w błyskawicznym tępię, a w ten weekend mieli co robić. Ogromne podziękowania także dla naszych sponsorów: Polskie Stacje Paliw R8, DMMotors, Uzdrowisko Busko-Zdrój S.A. i Witek Motorsport – bez których ten start nie byłby możliwy.”

Michał Trela:

Zdecydowanie nie tak miał wyglądać nasz weekend w Kotlinie Kłodzkiej. Naprawdę ciekawe trasy, na których chcieliśmy w dobrym stylu zakończyć sezon. Niestety wygląda na to, że wszystko było przeciw nam. Trudno w całym rajdzie znaleźć oes, na którym mogliśmy mieć szansę bez problemów i czysto przejechać. Mieliśmy nadzieję, że chociaż w sobotę nawiążemy walkę z rywalami w klasie, ale już na pierwszym odcinku zaczęły się problemy techniczne i kapcie. My na trasie, a zespół w serwisie, wszyscy ciężko walczyliśmy, żeby ukończyć ten rajd i udało się! Wywozimy z ostatniej rundy RSMP kolejne doświadczenia i wnioski. Bardzo dziękuje Damianowi za ten start i za cały pełen emocji sezon. Wykonaliśmy dobrą pracę i wszystko to zaprocentuje z następnym sezonie. Dziękuje chłopakom z Witek Motorsport i wszystkim naszym partnerom. Chce podziękować także wszystkim, którzy trzymali za nas kciuki wspierali i mocno kibicowali.

Jacek Jurecki:

Rajd Dolnośląski 2014 był jedną z najtrudniejszych rund tego roku. Odcinki  bardzo wymagające i trudne technicznie, w deszczu stały się jeszcze większym wyzwaniem. Już na pierwszych 24 kilometrach wiele się wydarzyło i rozstrzygnęło. Na długiej liście załóg z przygodami znaleźliśmy się także my. Obrót i kara za szykanę kosztowały w sumie 40 sekund, więc pozostałe cztery odcinki to odrabianie strat. Dzięki wygraniu trzech odcinków zbliżyliśmy się do braci Szejów na różnice sześciu sekund, ale był to ich kolejny doskonały start i więcej nie dali sobie odebrać.
Drugi etap rajdu to lepsze warunki, ale na trasie nadal było dużo wody i  syfu. Samochód i opony spisywały się świetnie. Staraliśmy się dać z siebie wszystko, ale Jarek w pięknym stylu przypieczętował tytuł. Dzień zakończyliśmy dobrym tempem i bez przygód na drugim miejscu w Pucharze. Mieliśmy apetyt na więcej, ale w tak trudnym rajdzie i zaciętej walce zająć drugie miejsce nie jest przegraną.
Po pierwszym roku startów we Fieście sezon kończymy jako Wicemistrzowie Klasy 6F. Myślę, że wynik ułożył się sprawiedliwie, ponieważ Jarek i Marcin w pełni zasłużyli na Mistrzostwo. Sezon był bardzo pracowity, ale bez wątpienia najbardziej emocjonujący w całej mojej karierze.
Dziękuje Marcinowi za doskonałą pracę, naszemu zespołowi, ekipie z Evotech, a także z PZ Racing za doskonałe przygotowanie samochodów. Dziękuje mojej rodzinie, a przede wszystkim Edycie i Jaśkowi, za to że najmocniej w ten weekend i cały rok trzymali kciuki.
Ogromne podziękowania dla naszych sponsorów i partnerów, bez których nic, co osiągnęliśmy w tym roku nie byłoby możliwe: Blachdom Plus, Konkret, Richert, Energosystem, Haga, ASC, Pniok Pokrycia Dachowe oraz Hoja. Słowa uznania dla kibiców, za wspaniały doping, a dla rywali za piękną walkę i doskonałą atmosferę, nie tylko tutaj, ale w całym sezonie.


Marcin Roik:

W miniony weekend wzięliśmy udział z Jackiem Jureckim w ostatniej rundzie Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Odcinki, jak zawsze w tym rajdzie były bardzo trudne i wymagające. Deszczowe warunki pierwszego dnia utrudniały jazdę, ale mimo tak ciężkich warunków udało się ukończyć rajd na drugim miejscu w klasie, co dało nam na koniec sezonu tytuł Wicemistrzów Polski w Pucharze Forda Fiesty. Weekend był trudny, ale jazda i rywalizacja dała nam naprawdę wiele przyjemności i satysfakcji, bo daliśmy z siebie wszystko.
Chciałbym podziękować wszystkim sponsorom za wsparcie finansowe, firmom PZ Racing i Evotech za profesjonalna obsługę naszych Fordów oraz wszystkim, którzy przyczynili się do naszych startów i sukcesów w tym sezonie.
Podziękowania oczywiście dla naszych kibiców za gorący doping na trasie. Miło było oglądać las rąk machających na trasie odcinków specjalnych. Podziękowania należą się także naszym żonom, za wyrozumiałość w tym sezonie. Starty wiązały się z długimi nieobecnościami w domu. Mam nadzieje, że takie pozwolenie na starty otrzymamy również w następnym sezonie : )”


Jan Chmielewski:

Obroniliśmy tytuł Mistrzów Polski w kategorii 2WD! To dla naszego zespołu wielki sukces, szczególnie biorąc pod uwagę, że w zakończonym właśnie sezonie nie wszystko przebiegało w taki sposób, jakiego byśmy sobie życzyli. Zdobycie kolejnego tytułu to jednak wspaniałe uczucie, bowiem pozwala ono zapomnieć o trudach i jest niezwykle przyjemnym wynagrodzeniem za całoroczną pracę. Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do sukcesu naszego teamu. Rajdy do wbrew pozorom sport zespołowy i dopiero składowa kilku czynników pozwala marzyć o mistrzowskim laurach. Ukłony kieruję w stronę sponsorów, bez których nie moglibyśmy nawet marzyć o tegorocznych startach, dziękuję mechanikom z Race Rent-u za bezawaryjny sprzęt oraz wszystkim pozostałym członkom zespołu, którzy podczas każdej rundy RSMP wykazywali się wzorową pracą i zaangażowaniem. Wyrazy szacunku kieruję także w stronę moich konkurentów – rywalizacja w tak mocnej stawce to był dla nas prawdziwy zaszczyt. Na koniec składam serdeczne podziękowania dla wspaniałych rajdowych kibiców. Wasze wsparcie było naprawdę odczuwalne i dodawało nam skrzydeł do walki.

Jakub Gerber:

W kategorii 2WD startowało w tym sezonie wielu bardzo dobrych zawodników, ale mistrzem mógł zostać tylko jeden z nich. Tym bardziej przyjemnym uczuciem było, kiedy to my odbieraliśmy puchary za zwycięstwo w „ośce”. Myślę, że walcząc z konkurencją, czasami na ułamki sekund, udowodniliśmy, że nie tylko w klasyfikacji generalnej RSMP rywalizacja jest wyrównana i emocjonująca. Jestem bardzo szczęśliwy, że wspólnie z Jankiem byliśmy częścią tego widowiska. Ostatnimi czasy docierają do nas sygnały o planach połączenia w roku 2015 Mistrzostw Polski z Rajdowym Pucharem Polski. Jeżeli znajdą one odzwierciedlenie w faktach, możemy być pewni, że w kolejnym sezonie będziemy świadkami jeszcze bardziej zaciętej walki w 2WD.

Sławomir Ogryzek:

Rajd Dolnośląski przywitał nas deszczową pogodą i na wymagających oesach w Kotlinie Kłodzkiej czyhało na zawodników wiele pułapek. Nam szczęśliwie udało się przed większością z nich uchronić. Wyjątkiem była przebita opona na pierwszym odcinku specjalnym, która kosztowała nas dużo straconego czasu i miejsce na podium w klasie 6.
Swój pierwszy pełny sezon Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski w Peugeocie 208 R2 kończymy na czwartym miejscu w klasie 6. Pozostaje pewien niedosyt, bo do podium zabrakło niewiele, ale z drugiej strony trzeba uczciwie przyznać, że konkurenci, którzy znaleźli się przed nami byli po prostu szybsi. Gratulując im tempa obiecuję też, że będziemy w podczas zimowej przerwy mocno pracować, aby w nowym sezonie być w coraz lepszej formie.

Jakub Wróbel:

Sezon RSMP 2014 dobiegł końca. Rywalizacja w klasie na przestrzeni sezonu sprawiała naprawdę dużo frajdy. Do ostatniego odcinka specjalnego walczyliśmy z Radkiem Typą o pudło w klasie na koniec sezonu. Dodatkowego smaczku drugiego dnia Rajdu Dolnośląskiego dodała rywalizacja z „cedwójką”, którą razem ze Sławkiem startowaliśmy w tym roku jeszcze podczas Rajdu Arłamów.
W trakcie sezonu pokonaliśmy masę kilometrów oesowych i dały nam one wiele nauki i cennych doświadczeń. Myślę, że moje, jak i Sławka podejście do rajdów w tym roku obróciło się o 180 stopni. To wszystko nie byłoby oczywiście możliwe bez ludzi którzy na przestrzeni całego sezonu pomagali nam jak tylko mogli. Nie chcielibyśmy tutaj kogoś pominąć, ale gorące podziękowania należą się m.in. Robertowi Hundli, Grzegorzowi Grzybowi, Tomkowi Puczowi, Urmo Aavie, Markowi Kwaśnikowi, Irkowi Pleskotowi, Pawłowi Dulewiczowi, Szczepanowi Mirkowi oraz całemu zespołowi C-Rally za przygotowywanie bezawaryjnego samochodu.


Fot. Magdalena Jaśkiewicz
Igor Pietrzak:
Podsumowując nasz start w 24. Rajdzie Dolnośląskim, bez wątpienia mogę powiedzieć, że był to dla mnie najtrudniejszy rajd, w jakim do tej pory jechałem. Odcinki były doskonałą mieszanką wszystkiego, co w tej rywalizacji najlepsze. Dla debiutanta to dobra szkoła, ale w wielu miejscach brakowało doświadczenia, a czasami też odwagi. Mieliśmy także problemy z doborem opon do warunków, które często się zmieniały. Złe przewidzenie opony i nie trafiona decyzja to stracone cenne sekundy. W całej stawce sporo załóg miało podobne problemy. Dla nas osobiście największym wyzwanie były ogromne ilości syfu wrzuconego na drogę na cięciach. To były chyba najbardziej zdradliwe miejsca, gdzie można było skończyć jazdę. Na siedmiu odcinkach mieliśmy dwie groźne chwile, ale udało nam się w porę opanować sytuację.
Łatwo nie było, ale tym mocniej cieszy meta i to, że rajd udało się przejechać bez problemów technicznych i przygód. 11. miejsce w debiucie uważam za dobry wynik, ale z pewnością sporo sekund dałoby się jeszcze urwać, zwłaszcza na lepszych oponach.
Wracamy zmęczeni, ale z kolejnymi doświadczeniami i wiedzą. Dziękuje Michałowi, za kolejny wspólny start, pomoc i bezbłędną pracę. Dobrze spisał się w ten weekend cały nasz zespół. Nie mogę także zapomnieć także o podziękowaniach dla kibiców, za ich wsparcie.
Sezon RSMP już zakończonym, a przed nami teraz chwila odpoczynku i ostatnia runda RPP na Barbórce Cieszyńskiej. Nasz start wspiera firma Inex24. Zapraszamy do odwiedzania naszej strony na Facebook: www.facebook.com/inex24


Dominik Butvilas:
Jestem bardzo zadowolony zarówno z tego rajdu jak i z całego roku. Nie mógłbym sobie wyobrazić przed sezonem ile nauki tak naprawdę na mnie czekało i jak daleko zaszedłem w ciągu zaledwie 7 miesięcy startów w Polsce. Każdy z rajdów był inny i pozwolił mi zdobyć wiele nowych umiejętności rajdowych. Odcinki, które pokonywałem były niezwykle zróżnicowane, a to nie pozwalało na chwile nudy. Wraz z Kamilem wykonaliśmy ogromną pracę nad notatkami – nie znałem wcześniej ani jednego odcinka specjalnego, więc właściwy opis trasy był bardzo istotny. Z każdym kolejnym rajdem nasza współpraca była coraz lepsza, co bardzo mnie cieszy. Na drugiej dzisiejszej pętli nie uniknąłem błędu, ale tempo oesowe mnie satysfakcjonuje, tym bardziej że przesadnie nie naciskałem. Szybkość przyszła naturalnie, a to było jedno z przedsezonowych założeń. Dziękuję całemu Zespołowi i naszym Partnerom: Subaru Import Polska, Keratronik, Raiffeisen Leasing, Lemona Electronics, SJS oraz AIBĖ.

Kamil Heller:
Na ostatniej pętli mieliśmy sporo szczęścia. Droga była bardzo zabrudzona, sporo się ślizgaliśmy i aż do ostatniej próby jechaliśmy bez większych przygód. Drobny błąd spowodował, że uszkodziliśmy tył auta o barierkę, choć po uderzeniu miałem wrażenie, ze straciliśmy znacznie więcej niż tylko zderzak. Dojechaliśmy jednak do mety, a to jest najważniejsze. Nasz tegoroczny sezon był bardzo podobny do jego ostatniej rundy. Przeżyliśmy wiele przygód, zarówno tych bardziej jak i mniej pozytywnych, ale kończymy go z podniesioną głową i rozpoczynamy już odliczanie do kolejnego.

Samochody: 
Share

News

Gala mistrzów sportu samochodowego - GSMP 2019
Sezon Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski zakończył się we wrześniu... więcej
Galeria zdjęć z Gali Sportu Samochodowego 2019
Zdjęcia autorstwa Agnieszki Wołkowicz UMA Małopolska
Kurs i egzamin na licencję rajdową stopnia RN - 08.12.2019 Sobótka
PROGRAM kursu na licencję RN organizowanego przez Stowarzyszenie G4 Sport Club... więcej
Gala mistrzów sportu samochodowego - RMPST 2019
Triumfatorzy klasyfikacji generalnej, poszczególnych klas, a także rywalizacji... więcej
Gala mistrzów sportu samochodowego - WSMP 2019
Podczas uroczystej gali Polskiego Związku Motorowego wręczono wyróżnienia za... więcej
Gala mistrzów sportu samochodowego - Motul HRSMP 2019
Uroczysta gala Polskiego Związku Motorowego była świetną okazją do tego, by... więcej
Gala mistrzów sportu samochodowego - RSMP 2019
Uroczysta gala sportu samochodowego Polskiego Związku Motorowego zwieńczyła... więcej
DAKAR 2020: W królestwie piasku
Trasa 42 edycji Rajdu Dakar, która rozpocznie się w mieście Dżudda 5 stycznia... więcej

Strony

- Archiwum