Grajek liderem po pierwszej rundzie

Czesko-polska załoga Miroslav Zapletal/Maciej Marton wygrała piątkowy 38-kilometrowy prolog XLavina IV. Rábaköz Cup. Na szóstym miejscu sklasyfikowano Włodzimierza Grajka, na siódmym Adama Małysza, na dziesiątym Dariusza Żyłę. Jedyna kobieta za kierownicą w stawce, Klaudia Podkalicka okazała się najszybsza w T2 i zajęła 15 lokatę w generalce.

W sobotę Miroslav Zapletal i Maciej Marton otrzymali 15 minut kary w oicjalnych wynikach drugiego etapu Rábaköz Cup - i spadli z pierwszego na czwarte miejsce. Liderem rajdu był Zdenek Porizek, który wyprzedzał o 20 sekund Erika Kordę.

15 załóg ukarano za ominięcie punktu GPS. Kwadrans doliczono również Dariuszowi Żyle, Martinowi Kaczmarskiemu i Pawłowi Molgo. W T2 prowadzenie obieli Zbigniew i Ryszard Więcławkowie.

Podczas niedzielnego etapu Erik Korda rzutem na taśmę wygrał 4. Rábaköz Cup i objął prowadzenie w mistrzostwach Węgier. Szef Korda Racing wyprzedził Zdenka Porizka po ostatnim oesie, uzyskując przewagę 4 sekund nad Czechem.


Fot. Tomasz Brzeziński

Najlepszy z polskich kierowców, Włodzimierz Grajek zajął szóste miejsce w rajdzie. Dariusz Żyła był dziesiąty, Martin Kaczmarski jedenasty. Zbigniew i Ryszard Więcławkowie triumfowali w T2.

W niedzielę rywalizowano na trzech odwróconych sobotnich oesach. Korda wygrał OS 7 i 9, na końcowej próbie pokonując Porizka o 10 sekund, co zadecydowało o wynikach. Na OS 8 najszybsi byli Mirosław Zapletal i Maciej Marton, czwarta załoga rajdu. Adam Małysz wrócił na trasę i zajął 8, 19 i 11 miejsce na oesach. Po usunięciu awarii zawieszenia Pajero, rywalizację wznowiła także Klaudia Podkalicka - kolejno czwarta, druga i szósta w T2.


Fot. NAC Rally Team

Piotr Domownik i Ernest Górecki wygrali rajd w T4. Robert Łyżwa i Michał Krotiuk zajęli trzecie miejsce w TH. Paweł Otwinowski finiszował jako trzeci w stawce quadowców. Najszybszy okazał się Matyas Somfai.


Fot. NAC Rally Team

PAWEŁ MOLGO: - Po sobotnim etapie karty były już rozdane, przy czym sporą rolę odegrały kary czasowe, które otrzymało wiele załóg, w tym również nasza. Ostatniego dnia klasyfikacja w grupie T2 nie zmieniła się - nikomu (na szczęście) nie zepsuło się auto, nikt nie wypadł trasy, nie pobłądził, wszyscy osiągnęliśmy podobne czasy. W niedzielę dobrze nam się jechało, osiągaliśmy wyniki w pierwszej trójce T2. Nie chcieliśmy już zanadto ryzykować, bo szybsza jazda mogłaby się skończyć źle dla samochodu. Mieliśmy szansę na dobry wynik, być może nawet zwycięstwo. Rajd był bardzo prosty, trasa nie była trudna technicznie, ale niestety, była za to fatalnie opisana. Nie mam dobrego zdania o tych zawodach - myślałem, że zeszłoroczna edycja była tylko „wypadkiem przy pracy”, ale ten rok był identyczny. Kiepska organizacja, zły roadbook, podstępny punkt GPS, za który tak wielu zawodników trzymało kary... - to nie jest w porządku.
Na Węgrzech wszystko dobrze zagrało. Możemy być zadowoleni. Samochody nie zawodziły, serwis dobrze wykonywał swoje zadania, a Piotr Domownik wygrał grupę T4! To już drugie zwycięstwo naszej ciężarówki; na poprzednim rajdzie w ogóle nie miała rywala, a tym razem jej jedyny rywal popsuł się przed metą... Unimog spisał się jednak na piątkę - w zasadzie już dziś moglibyśmy do niego wsiąść i ruszyć na Silk Way Rally!


Fot. Tomasz Brzeziński

DARIUSZ ŻYŁA: - Rajd trudny, trasa bardzo dziurawa. Zmiana rozwiązań technicznych w zawieszeniu zaowocowała tym, że zdobyliśmy pozycję wicelidera w
klasyfikacji Rajdowych Mistrzostw Polski Samochodów Terenowych. Ja jestem zadowolony z osiągniętego wyniku załogi RMF MAXXX Rally Team. Będziemy walczyć dalej podczas kolejnych rund o co najmniej utrzymanie pozycji, którą wywalczyliśmy.


Fot. Tomasz Brzeziński

ADAM MAŁYSZ: - Węgierski rajd dla nas jest o tyle udany, że dojechaliśmy na metę, bo przygody nie opuszczały nas przez cały czas. Już pierwszy odcinek okazał się niezbyt szczęśliwy. Najpierw silnik pracował na 4 z 6 cylindrów, a przed metą złapaliśmy kapcia. Później była chwila spokoju, bo podróżowaliśmy całkiem szybkim tempem, nawiązaliśmy walkę z czołówką, notując dobre - piąte czasy. Kiedy się rozkręciliśmy, przydarzyła się awaria wyłącznika prądu, przez co samochód zatrzymał się niedaleko za startem OS 4. W niedzielę powróciliśmy do rywalizacji w systemie SupeRally, ale znów nie ominęły nas przygody. Najpierw złapaliśmy kapcia, a następnie po hopie pękła felga. Obręcz odczepiła się od "słoneczka" i weszła w nadkole. Wypadliśmy z trasy, ale na szczęście nie było tam drzewa, na którym moglibyśmy się rozbić. Ostatni odcinek pojechaliśmy już bardzo spokojnie, tak żeby znaleźć się na mecie. W tym wszystkim jedno jest pozytywne - wiem, że jesteśmy w stanie jeździć szybko. Myślę, że wraz ze zdobywanym doświadczeniem przyjdą także dobre wyniki.


Fot. Tomasz Brzeziński

MARTIN KACZMARSKI: - Jesteśmy z Bartkiem bardzo zadowoleni z uzyskania mety bo takie były nasze wstępne założenia i cel osiągnęliśmy. Uważam, że jak na nasz debiut uzyskaliśmy całkiem dobry wynik. Z każdym kilometrem staraliśmy się przyspieszać i poprawiać technikę jazdy. Na szczęście obyło się bez przygód, nie załapaliśmy żadnego kapcia. Auto sprawowało się znakomicie, nie mieliśmy ani jednego problemu. Pierwszy dzień był najgorszy jeśli chodzi o jazdę. Większość odcinka jechaliśmy w kurzu za wolniejszymi zawodnikami. Później startowaliśmy z lepszych pozycji i nie mieliśmy takich problemów. Szkoda sobotniej pomyłki, kiedy wybraliśmy złą drogę za co, podobnie jak i większość ekip, otrzymaliśmy 15-minutową karę. Rajd uważam za bardzo udany bo plan został wykonany w 100 %. Mam świetny zespół, doskonałego pilota z którym się dobrze rozumiemy. Czuję, że jesteśmy na dobrej drodze.


Fot. Tomasz Brzeziński

BARTŁOMIEJ BOBA: - Pilotowanie w cross country jest zupełnie inne niż w rajdach płaskich, w których do tej pory brałem udział. Musiałem się trochę przestawić i przyzwyczaić do innego trybu pracy. Przed startem mam dużo pracy z przygotowaniem roadbooka, zaznaczeniem niebezpiecznych i trudnych miejsc. Trzeba je wyłapać i odpowiednio zaznaczyć w itinererze by przy dużej prędkości odpowiednio podać informację kierowcy. Martin bardzo dobrze wyczuwa samochód i nieźle się dogadujemy. Oczywiście, przed nami jest jeszcze sporo nauki, ale podchodzimy do tego optymistycznie bo czuć potencjał zarówno kierowcy, jak i całego KRD Teamu.


Fot. MCH Photo

KLAUDIA PODKALICKA:  - Rajd bardzo trudny i niezwykle wymagający. Pierwsze kilometry oesów bardzo ciekawe, ale po wjechaniu w teren zaczyna się koszmar. Potężne dziury, wszechobecny kurz i dość często pojawiające się cegły i gruz. O przygotowaniu trasy, roadbookach i licznych "pułapkach" już wypowiadali się tu inni. Ja i mój pilot Piotr Binaś możemy to tylko potwierdzić. Przedostatni oes ukończyliśmy z drugim czasem w klasie T2. Było szybko! Udało nam się wyprzedzić kilka załóg, ale wczorajsza kara oddaliła nas sporo od pudła... tego węgierskiego, bo przed nami jeszcze cztery rundy RMPST:) Podczas tego rajdu udało nam się wykręcać czasy na stałym, wysokim poziomie, co pozwala nam pozytywnie myśleć o nadchodzących rundach. Doskonałym przykładem naszych możliwości był wygrany tu prolog. Najważniejsze to kolekcjonować mety i cenne punkty.

XLAVINA 4. RABAKÖZ CUP
1. Erik Korda/Peter Czegledi (H) Nissan Pick Up 3:55.06
2. Zdenek Porizek/Marek Sykora (CZ/SK) Hummer H3 Evo II +4
3. Balazs Szalay/Laszlo Bunkoczi (H) Opel Antara RR +4.16
4. Miroslav Zapletal/Maciej Marton (CZ/PL) Hummer H3 Evo +11.39
5. Josef Pelc/Alena Pelcova (CZ) Hummer H3 Evo III  +25.28
6. Włodzimierz Grajek/Piotr Brakowiecki (PL) SAM MTR11 +26.35
7. Karoly Fazekas/Albert Horn (H) BMW X5 CC +26.38
8. Pal Lonayi/Zoltan Garamvölgyi (H) Nissan Navara +29.04
9. Bela Horvath/Szabolcs Nagy (H) Dodge Dakota Mercedes +43.19
10. Dariusz Żyła/Małgorzata Żyła (PL) Mitsubishi Pajero +45.38
11. Martin Kaczmarski/Bartłomiej Boba (PL) Bowler Nemesis +46.38
12. Zbigniew Więcławek/Ryszard Więcławek (PL) Mitsubishi Pajero +58.32 (1. T2)
16. Paweł Molgo/Janusz Jandrowicz (PL) Mitsubishi Pajero +1:08.54 (5. T2)
18. Łukasz Skoczeń/Daniel Konieczny (PL) Mitsubishi Pajero +1:52.48 (6. T2)
19. Grzegorz Szwagrzyk/Jakub Mroczkowski (PL) Mitsubishi Pajero +1:59.55 (7. T2)
23. Klaudia Podkalicka/Piotr Binaś (PL) Mitsubishi Pajero +4:35.28 (8. T2)
24. Adam Małysz/Rafał Marton (PL) Mitsubishi L200 +7:10.10

Share

News

Komunikat Federacji Słowackiej SAMS w sprawie odwołania zawodów Rallycross/Autocross
Biuro Sportu i Turystyki Polskiego Związku Motorowego publikuje poniżej treść... więcej
4 runda MPRC i PPAC na Autodromie Słomczyn
Biuro Sportu i Turystyki PZM informuje, że Prezydium Zarządu Głównego Polskiego... więcej
Deszczowy finisz Mistrzostw Polski
Deszczowa aura towarzyszyła kierowcom podczas ostatniej rundy Wyścigowych... więcej
Rekordowy finał WSMP. Mistrzowie wyłonieni w deszczu
Rekordowa frekwencja finałowej rundy, mocno obsadzone puchary i walka koło w... więcej
Sukces Kajetanowicza i Szczepaniaka, drugie miejsce w Rajdzie Sardynii!
Kolejny świetny występ Kajetana Kajetanowicza i Macieja Szczepaniaka w... więcej
Kajetanowicz i Szczepaniak wiceliderami przed finałowym etapem Rajdu Sardynii
Sobota świetnie układała się dla polskich sportowców.Na szutrowych drogach... więcej
Pierwszy raz Przygońskiego – Rajd Wysoka Grzęda Baja Drawsko Pomorskie 2020 rozstrzygnięty
Kuba Przygoński i Timo Gottschalk w Toyocie Hilux wygrali rajd Wysoka Grzęda... więcej

Strony

- Archiwum