Mistrzowskie korony w Rallycrosie rozdzielone…

Powiedzieć, że ktoś sięgnął po koronę jest w obecnej sytuacji epidemicznej mogłoby być co najmniej niestosowne, ale w przypadku Mistrzostw Polski w Rallycrossie ma to swoje uzasadnienie, bowiem w ostatnią niedziele października koronowano mistrzów sezonu 2020.

Z powodu zaostrzenia epidemii trzeba było po raz kolejny modyfikować kalendarz, a właściwie w tym wypadku zmienić miejsce rozgrywania zawodów. Na Słowacji nie można było rozegrać rywalizacji, więc po raz czwarty w tym sezonie skorzystaliśmy z gościny Autodromu Słomczyn.

W ten oto sposób wszystkie rundy tego kuriozalnego sezonu odbyły się na tym samym obiekcie i można by narzekać, że były to mistrzostwa jednego toru, ale w tej sytuacji epidemiologicznej trzeba by raczej podziękować szefostwu toru w Słomczynie i wszystkim organizatorom działającym pod dyrekcją Polskiego Związku Motorowego, że w ogóle rywalizacja sezonu 2020 mogła się odbyć.

Tym razem na liście zgłoszeń pojawiło się 87 nazwisk, w tym sześć zawodników zza granicy. Ta runda Mistrzostw Polski jak wiemy miała odbyć się na Slovakiringu i miała też być jednocześnie ostatnią rundą Mistrzostw Strefy Centralnej Europy (CEZ). W związku ze zmianą lokalizacji w tytule tej rundy pozostało jedynie Mistrzostwo Polski, a rundę CEZ anulowano.

Sobota przywitała zawodników deszczem, ale w miarę upływu dnia pogoda była coraz lepsza, a tor wysychał. Za to w niedzielę mieliśmy świetną pogodę już od rana.

 

Grupa SuperCars

Na dwa dni przed rozpoczęciem rywalizacji Marcin Wicik ogłosił na facebooku że rezygnuje ze startu w ostatniej rundzie. Trochę brakowało nam atomowych startów jego Fiesty i potężnego zamieszania w pierwszym zakręcie.

Zbigniew Staniszewski przyjechał do Słomczyna w blasku chwały po zdobyciu tydzień temu, w pięknym stylu, tytułu Mistrza Strefy Centralnej Europy na zawodach we włoskiej Maggiorze. Przed rozpoczęciem rywalizacji Staniszewski powiedział, że na świętowanie nie ma czasu, bo przed nim jeszcze jedno trudniejsze zadanie, wywalczenie tytułu Mistrza Polski. Oprócz swojego największego lokalnego rywala Kuby Przygońskiego przybył mu tym razem kolejny nie byle jaki konkurent, bo Mistrz Czech Ales Fucik w VW Polo RX. Panowie spotkali się już w tym roku podczas rundy CEZ w Sedlcanach. Lepszy był wówczas Staniszewski. Zadaniem naczelnym kierowcy z Olsztyna była jednak nie walka z Fucikiem, a utrzymanie lub powiększenie dwupunktowej przewagi nad Kubą Przygońskim.

Trzeba przyznać, że na torze znowu od samego początku sypały się iskry na przemian z karbonowymi drzazgami nadwozi. Już pierwszego dnia, po zderzeniu z Alesem Fucikiem jazdę zakończył Maciej Manejkowski. W jego aucie uszkodzona została klatka bezpieczeństwa, o zgruzowaniu ogólnym auta nie wspominając. Winę w tym starciu ponosił Czech, co potwierdzili sędziowie dyskwalifikacją w wyścigu kwalifikacyjnym nr 2. Wypadek Manejkowskiego sprawił, że Marcin Wicik mimo że nie wystartował, to trzecie miejsce Mistrzostw Polski 2020 w grupie SuperCars miał już w kieszeni.

Pojedynek Staniszewskiego i Przygońskiego trwał w najlepsze. Po delikatnych walkach na zderzaki pojawiły się ostrzeżenia i kary już pierwszego dnia. Po wygraniu czwartego wyścigu kwalifikacyjnego w niedzielę oraz swojego półfinału Kuba Przygoński startował z poleposition w wyścigu finałowym.

Już na starcie do finału wiadomo było, że nawet gdyby Kuba wygrał, to i tak Mistrzem Polski jest Zbigniew Staniszewski. Warunek jednak był jeden: Staniszewski musiał ukończyć wyścig nie dalej niż na drugiej pozycji. Te wyliczanki wynikają z tego, że najgorszy wynik w sezonie jest odrzucany, wiec trzeba brać pod uwagę wiele elementów.

Tak czy inaczej po spokojnym i pewnym starcie wyścig wygrał Kuba Przygoński prowadząc od startu do mety. Staniszewski przyjechał na drugiej pozycji i to właśnie on został Mistrzem Polski SuperCars.

Trzeba przyznać, że pojedynki obydwu tych zawodników były prawdziwą ozdobą rywalizacji Mistrzostw Polski w tym sezonie i dosłownie najmniejsze błędy i niuanse zadecydowały o wyniku rywalizacji.

Nie wiadomo czy Kuba Przygoński będzie jeździł w przyszłym sezonie w Rallycrossie, ale wiadomo za to, że Zbyszek Staniszewski rozpoczął już zbrojenia. 600-konną Fiestę, którą jeździł w tym sezonie przygotował mu Manfred Stohl, ale już w ten weekend miałem przyjemność obejrzenia kolejnej Fiesty stojącej już pod  namiotem Staniszewskiego. Jest to samochód z Mistrzostw Świata, którym jeździł Łotysz Janis Baumanis.

W grupie SuperCars Light zawody wygrał Bartosz Idźkowski zapewniając sobie w ten sposób tytuł mistrzowski.

 

Grupa SuperNationals

W tej grupie liczyliśmy na międzynarodową rywalizację pomiędzy liderem klasyfikacji Damianem Litwinowiczem, a Czechem Romanem Castoralem. Obydwu kierowców dzielił zaledwie jeden punkt. O podium Mistrzostw Polski mieli też powalczyć Łukasz Tyszkiewicz i Alan Wiśniewski.

W klasach pojemnościowych również trwa wojna. Do walki szykowali się  Jakub Kowalczyk i Łukasz Nagraba. Po raz kolejny wystartował Sławomir Wołoch w swoim w swoim BMW M3 RX, a z nadziejami na dobry wynik wystartował też Łukasz Zoll, który tak zgrabnie zamiatał w poprzedniej rundzie w kolejnej pożyczonej Beemce. Tak więc wszystko miało się rozstrzygnąć w tę ostatnią niedzielę.

Kwalifikacje SuperNationals dość szczęśliwie wygrał Roman Castoral. Damian Litwinowicz, nasz świeżo upieczony Mistrz Europy Strefy Centralnej ukręcił półoś w swojej Hondzie Civic jadąc na prowadzeniu w wyścigu nr. 3, ale już w niedzielę w czwartym wyścigu kwalifikacyjnym dojechał bez niespodzianek na pierwszym miejscu. Co więcej Damian w półfinale pokonał Romana Castorala, więc finał, to dla Polaka była walka o wszystko. Zwycięstwo oznaczało tytuł Mistrza Polski 2020.

Litwinowicz natychmiast po starcie objął prowadzenie, a Castoral rozpoczął od przejazdu przez Jokera. Taktyka i tempo Czecha dały świetne rezultaty. Przez prawie cały wyścig Litwinowicz nie był w kontakcie z Castoralem i nie był w stanie kontrolować jego tempa, a kiedy sam przejechał przez Jokera okazało się że ciężko już będzie wyrwać zwycięstwo z rąk czeskiego kierowcy.

Drugie miejsce Litwinowicza, to o 3 punkty mniej niż wywalczył zwycięzca, kierowca Opla Astry, Roman Castoral i właśnie tych trzech punktów zabrakło Damianowi do wywalczenia tytułu Mistrza Polski.

Świetnie spisał się  Robert Dąbrowski, który w tych zawodach pokonał Łukasza Tyszkiewicza i o mało nie wyrwał mu z rąk trzeciej pozycji Mistrzostw Polski.

 

Klasa RWD CUP

Zaskoczeniem było niepojawieniem się na starcie obrońcy tytułu i lidera klasyfikacji Łukasza Światowskiego. Łukasz mógł sobie jednak pozwolić na taki luksus, ponieważ już w poprzedniej rundzie obronił tytuł Mistrza Polski i teraz mógł się skupić na świętowaniu.

Pod nieobecność Światowskiego skrzydła rozwinął Mariusz Szczepański. Wygrał zarówno kwalifikacje, swój półfinał jak i wyścig finałowy. Przypieczętował w ten sposób swoją drugą pozycję w tabeli Mistrzostw Polski 2020. Na drugim miejscu wyścig finałowy i całe zawody ukończył Dariusz Krupa i był to jego najlepszy wynik w tym roku. Trzeci był Bartosz Kowalski i było to również dla niego największe osiągniecie tego sezonu.  

 

SEICENTO CUP

Konrad Wróbel przyjechał do Słomczyna z przewagą siedmiu punktów nad Szymonem Jabłońskim, tyle że Jabłoński na tę ostatnią rundę nie przyjechał. Zadanie wywalczenia tytułu wydawało się więc być ułatwione.

Znakomicie zaprezentował się podczas tego weekendu Michał Wrzosek. W tak dobrej formie jeszcze go w tym roku nie widzieliśmy. Oprócz dwóch wyścigów kwalifikacyjnych wygrał wszystko, co było do wygrania i zgarnął 30 punktów. Pozwoliło mu to na przeskoczenie w klasyfikacji generalnej sezonu Szymona Jabłońskego. Tegoroczny Mistrz Polski Konrad Wróbel musiał uznać wyższość Wrzoska zarówno w kwalifikacjach jak i w wyścigu finałowym.

W finale świetnie wystartował Wrzosek i bez większych zagrożeń dowiózł prowadzenie do mety. Nie najlepiej wystartował Wróbel, ale po krótkiej walce opanował drugą pozycję, którą dowiózł do mety. Trzeci w finale był Łukasz Żakowski.

 

Cross Car

Trzej najwięksi rywale w tej kategorii pojawili się w Słomczynie. Mateusz Koselski i Adam Bougsiaa przewodzili w stawce z tą samą liczbą punktów. Trzeci w tabeli Robert Mazurkiewicz tracił do nich tylko jeden punkt, zatem zapowiadała się niesamowita walka.

Dwa wyścigi kwalifikacyjne padły łupem Koselskiego, a jeden wygrał Bougsiaa. Finałowy wyścig dla obydwy zawodników był walką o wszystko. Na starcie tak się zajęli sobą, że skorzystali na tym inni. Na prowadzenie wyszedł Adam Puciata, a na drugim miejscu był Maciej Laskowski, trzeci Koselski a Bougsiaa piąty. Dopóki Koselski jechał przed Bougsią był zwycięzcą sezonu, ale w końcówce wyścigu wpadł na pomysł, żeby zaatakować Laskowskiego. Atak nie udał się i Koselski obrócił się na torze. Szybki piruet pozwolił mu jednak na powrót do wyścigu przed Bougsią.

Wyścig wygrał Puciata drugi był Laskowski, a trzeci Koselski. Dla Koselskiego było to miejsce na miarę tytułu zdobywcy Pucharu Cross Car 2020.

Zwycięstwo Puciaty dało mu drugie miejsce w sezonie, a Bougsiaa spadł na trzecie miejsce w tabeli.

 

Tak kończy się rallycrossowy sezon 2020, szkoda że tak krótki…

Nie wiem jak WY, ale ja już szykuję się na następny.

Sławek Szymczak

 

Samochody: 
Share

News

W wieku 80 lat zmarł Jan Kulig
W wieku 80 lat zmarł dziś rano (poniedziałek 30 listopada 2020) w Krakowie Jan... więcej
DAKAR 2021: ZWYCIĘSTWO NA STARCIE
Najważniejsze fakty:  Podczas prezentacji na platformach cyfrowych... więcej
Rajd Dakar - internetowa prezentacja edycji 2021
  odbędzie się w środę, 25 listopada o godzinie 15.00 na... więcej
Kurs na licencję B,C; B,C Junior 04-05.12.2020 r. Słomczyn
Szkolenie na licencje B,C, B,C JUNIOR1. Termin: 4-5 grudnia 2020 (piątek,... więcej
77. Rajd Polski w projekcie kalendarza Mistrzostw Europy FIA 2021
(12.11.2020) 77. Rajd Polski, który w przyszłym roku obchodzi jubileusz... więcej
Mikkelsen i Fløene wygrywają Rajd Węgier
Osiem lat po ostatnim starcie w FIA ERC, Andreas Mikkelsen i Ola Fløene wygrali... więcej
Oświadczenie PZM w sprawie rejestracji samochodów sportowych
Odnosząc się do ostatnich publikacji medialnych na temat sposobu dopuszczenia... więcej
Kurs na licencje sędziowskie 21.11.2020 r., Opole
Program szkolenia sędziów sportu samochodowego.Termin:21 listopada 2020 r.... więcej
Mistrzowskie korony w Rallycrosie rozdzielone…
Powiedzieć, że ktoś sięgnął po koronę jest w obecnej sytuacji epidemicznej... więcej

Strony

- Archiwum