Zmarła Wiktoria Wicińska

DLACZEGO...? DLACZEGO...? DLACZEGO...? 

Kiedy na pogrzebie Łukasza Lonki ktoś powiedział: „gorzej już chyba być nie może”, nawet przez myśl mi nie przeszło, że może się mylić, bo mnie samemu wydawało się podobnie. 

Teraz wiem, jak bardzo się myliłem… otóż może być jeszcze gorzej i to wiele gorzej…
Takich ciosów nikt się nie spodziewa…

Takie ciosy walą prosto w serce nie dając najmniejszych nawet szans na jakąkolwiek akceptacje tego, co się stało…

Nie zdążyliśmy się jeszcze podnieść i choć trochę pozbierać, a już poraził nas kolejny dramat. 

Zmarła wspaniała młoda osoba, 15-letnia Wiktoria Wicińska, zawodniczka motocrossowa. Zmarła w wyniku obrażeń odniesionych po upadku w drugim wyścigu Motocrossowych Mistrzostw Polski w Lipnie. 

W swojej krótkiej karierze ten fragment toru przemierzyła już z pewnością kilkadziesiąt razy. 

Czemu więc tym razem tak to się skończyło…?

WIKTORIA, to przecież oznacza ZWYCIĘSTWO, więc dlaczego tak…? Dlaczego…? Dlaczego…? Dlaczego…?
… I znowu piszę słowa, których już nigdy nie chciałbym napisać… 

Każdy człowiek popełnia błędy i każdy za nie musi zapłacić. Pytanie tylko kto i na jakiej podstawie wyznacza ceny i czy jest w tym jakakolwiek sprawiedliwość? 

… Pytam więc po raz kolejny: cóż to był za błąd, że przyszło aż zapłacić zań tak młodym, wspaniałym życiem…?

Z tym, co się wydarzyło, zapewne nigdy się nie pogodzimy, ale przecież nadal będziemy się ścigać naszymi crossówkami, nadal będziemy walczyć i NIGDY SIĘ NIE PODDAMY… 

Żegnaj Wiktorio… 

Motocykle: 
Share