Wypowiedzi zawodników po auto24 Rally Estonia 2016

ŁUKASZ PIENIĄŻEK: - To był bardzo emocjonujący weekend, trasy w Estonii rzeczywiście robią niesamowite wrażenie. Przez dwa dni niemal nie zdejmowałem nogi z gazu. Jak przewidywaliśmy faworytami na tych trasach byli lokalni kierowcy, ale mimo to udało nam się nawiązać walkę i wygrać odcinek specjalny. Niestety błąd podczas ostatniego oesu kosztował nas utratę kilku pozycji. Nie zmieściliśmy się na ciasnym zakręcie i dachowaliśmy, na szczęście udało dojechać się do mety. Nie jest to wymarzony finisz dla nas, ale opuszczamy Estonię jeszcze silniejsi i z bagażem sporych doświadczeń.

PRZEMYSŁAW MAZUR: - Jazda z takimi prędkościami wymaga od nas maksymalnego skupienia, jak widać jeden niewielki błąd może kosztować sporą stratę. Nie można jednak zapominać, że przez większość weekendu utrzymywaliśmy miejsce w czołowej piątce.  Cieszę się, że mogłem po raz kolejny wziąć udział w tym niesamowitym rajdzie. Estonia posiada naprawdę przepiękne trasy i mam nadzieję, że za rok znów będziemy mieli okazję pojawić się na tych zawodach. Na razie skupiamy się jednak na podsumowaniu tego weekendu i przygotowaniach do kolejnego rajdu, ponieważ już za dwa tygodnie staniemy na starcie legendarnego Rajdu Finlandii.

KAJETAN KAJETANOWICZ: - Każdy rajd, począwszy od decyzji o starcie, przez przygotowania, testy, zapoznanie, aż po walkę na odcinkach specjalnych jest serią wyborów, które podejmujemy. Przy części z nich mamy pewien komfort, możemy je przemyśleć. Inne decyzje podejmujemy w ułamku sekundy, odruchowo. Są też takie, które kierowcy rajdowemu przychodzą wyjątkowo trudno, bowiem czasami trzeba znaleźć właściwą harmonię między tym, co może osiągnąć i tym co chciałby osiągnąć. To niełatwe, bo kiedy ścigam się samochodem rajdowym, to w mojej głowie brzmią myśli, które nieustannie popychają mnie do tego, żeby jechać szybciej i zawsze starać się wygrać. Jednak z drugiej strony, gdy kończysz na drugim miejscu tak wymagający rajd, jak ten w Estonii to nie tylko zyskujesz nowy zastrzyk motywacji, ale także siłę niezbędną do podejmowania trudnych, dojrzałych decyzji, które finalnie zbliżają nas do upragnionego celu.

JAREK BARAN: - Trudne sytuacje, w które obfitował wczorajszy dzień, wyznaczyły nam miejsce rywalizacji. Musieliśmy pozostać skoncentrowani i robić swoje. Po raz kolejny potwierdziła się stara prawda, ze zwycięzcy są na mecie. To był wyjątkowo wymagający rajd i podium w rajdzie Estonii jest dla mnie niezwykle cenne.

TOMEK KASPERCZYK: - Na pierwszym, niespełna półtorakilometrowym superoesie rozegranym w Tartu, uszkodziliśmy koło. Jak się okazało w rozrachunku całego rajdu to była bardzo kosztowna strata - żeby naprawić rajdówkę spóźniliśmy się o 13 minut. Usterkę w pełni udało się usunąć dopiero następnego dnia na dojazdówce. W sobotę przez pierwsze trzy odcinki przecieraliśmy trasę, przez co może minimalnie nie mogliśmy złapać rytmu. Rajd był bardzo szybki, konkurencja była bardzo mocna. Szkoda tych 2 minut 20 sekund doliczonych nam do wyniku, gdyby nie błąd na superoesie bylibyśmy dziś na innym miejscu. Mimo przygód, mieliśmy tu wielką przyjemność z jazdy. Na oesach uśmiech nie schodził nam z twarzy.

DAMIAN SYTY: - Odcinki Rajdy Estonii są nam znane. W 2014 roku pierwszy raz przyjechaliśmy się im przyjrzeć, w ubiegłym roku debiutowaliśmy w rajdzie. Trudnością jest tu między innymi opis - średnie prędkości są spore, jest też duża ilość szczytów. Przy prędkościach dochodzących do 140 km/h trzeba zaufać opisowi, że tuż za szczytem jest ostry zakręt. Bardzo szkoda pierwszego zakrętu na piątkowym superoesie, on ustawił nam całe zawody. Potem przez jakiś czas mieliśmy zmienne tempo. To był trudny rajd, wiele załóg go nie ukończyło, my jesteśmy na mecie jako 12 załoga.

Samochody: 
Share

News

Polacy wśród faworytów – ORLEN Baja Poland już za tydzień
(20.08.2019) Blisko 100 zgłoszeń otrzymali organizatorzy ORLEN Baja Poland... więcej
22 Grand Prix Sopot - Gdynia: Weekend w Sopocie kolejnym sukcesem Szymona Łukaszczyka
Niedzielna odsłona 22 Grand Prix Sopot – Gdynia , będąca 10 Rundą... więcej
22 Grand Prix Sopot – Gdynia: Szymon Łukaszczyk znowu wygrywa wyścig
Szymon Łukaszczyk (Mitsubishi Lancer EVO V AMS) zwyciężył w sobotniej, 9... więcej
22 Grand Prix Sopot – Gdynia: Gwiazdy motorsportu przy sopockim Molo
Komplet 58 kierowców zgłoszonych do 22 Grand Prix Sopot – Gdynia pojawił... więcej
GSMP: Nadmorskie wyścigi „górali”
W dniach 16-18 sierpnia, jako podwójna runda Górskich Samochodowych Mistrzostw... więcej
Historyczne samochody, mocne tempo – Motul HRSMP po Rajdzie Rzeszowskim
Wymagająca trasa, kłopoty faworytów, sukcesy debiutantów i niespodziewane... więcej
28. RAJD RZESZOWSKI - Grzegorz Grzyb po raz czwarty triumfuje w Rzeszowie
(10.08.2019) Grzegorz Grzyb i Robert Hundla (Skoda Fabia R5) triumfowali w 28.... więcej
28. Rajd Rzeszowski - Grzyb liderem po pierwszym etapie
(09.08.2019) Grzegorz Grzyb i Roberta Hundla (Skoda Fabia R5) wygrali cztery z... więcej
,
Generalka dla Cvrčka, Polska dla Łukaszczyka
Na starcie rozgrywanej na Słowacji niedzielnej, 8 Rundy Górskich Samochodowych... więcej

Strony

- Archiwum