Rajd pełny wyzwań

Słynąca z niezwykle krętych tras francuska runda WRC, Tour de Corse, nie ułożyła się po myśli jedynej polskiej załogi regularnie startującej w światowym czempionacie. Hubert Ptaszek i Maciek Szczepaniak, debiutujący w Fordzie Fiesta R5, osiągnęli co prawda metę na siódmym miejscu w WRC-2 i 33. w klasyfikacji generalnej, ale ich drugi wspólny start w typowo asfaltowym rajdzie upłynął pod znakiem licznych przygód.

Plan zakładał przede wszystkim bezproblemową jazdę, sprawdzenie tempa na asfalcie oraz zapoznanie się z możliwościami Forda Fiesty R5: już trzeciego samochodu, którym w tym sezonie startuje Hubert. To strategia, która ma pomóc w podjęciu najlepszej możliwej decyzji sprzętowej przed kolejnym sezonem. Niestety, zdobywanie doświadczenia na odcinkach uznawanych za jedne z najtrudniejszych na świecie nie przebiegało zgodnie z przedstartowymi założeniami. Mimo przebitych opon, dwóch wizyt poza drogą i kaprysów technicznych samochodu, Hubert i Maciek konsekwentnie próbowali jak najlepiej wykorzystać start na Korsyce i przejechać jak najwięcej cennych kilometrów oesowych.

Kolejna runda Rajdowych Mistrzostw Świata odbędzie się już za niespełna dwa tygodnie. W dniach 14-16 października najlepsze załogi całego globu walczyć będą w Katalonii, a hiszpańska runda czempionatu wyróżnia się zmienną nawierzchnią: pierwszego dnia walka toczy się na szutrze, a drugiego i trzeciego – na asfalcie. Hubert i Maciek wracają na ten rajd do Peugeota 208 T16.

Hubert Ptaszek: – O takim starcie chciałoby się jak najszybciej zapomnieć, ale prawda jest taka, że nawet z najtrudniejszych przeżyć można wyciągnąć jakąś naukę na przyszłość. Oczywiście nie tak wyobrażaliśmy sobie rajdowy tydzień na Korsyce i wolelibyśmy przejechać cały dystans bez ani jednego problemu. Zawsze taki jest nasz cel, ale w rzeczywistości każdy pokonany kilometr daje nowe doświadczenia: zwłaszcza na tak trudnych i krętych trasach, jak na Korsyce. Już sama praca na zapoznaniu z trasą była cennym przeżyciem i takie lekcje na pewno przydadzą się w przyszłości.

W tym rajdzie los nie oszczędził nam niczego. Przebite opony, zmiana koła na odcinku, dwie wycieczki poza drogę – po tej spowodowanej pęknięciem półosi znaleźliśmy się dosłownie na skraju przepaści – kłopoty z hamulcami czy konieczność wyprzedzania innych załóg na trasie: spokojnie można byłoby obdzielić tymi przygodami kilka startów. Zamiast tego dostaliśmy taką kumulację, ale mimo to wywozimy z Korsyki trochę cennych lekcji. Wierzę, że to wszystko zaprocentuje w przyszłości, a teraz czas ochłonąć i zabrać się już za wytężone przygotowania do kolejnego startu. Na szczęście przerwa jest bardzo krótka i już za niespełna dwa tygodnie będziemy walczyć w Katalonii, w wyjątkowym rajdzie, rozgrywanym na szutrze i asfalcie.

Maciek Szczepaniak: – Jak co roku od niepamiętnych czasów Korsyka okazała się niezmiernie trudnym rajdem. Już przed startem mówiłem, że będzie to duże wyzwanie dla Huberta i niestety nie udało nam się przejechać zupełnie czystego weekendu, pozbawionego błędów czy kłopotów technicznych z samochodem. Plus jest taki, że przynajmniej pokonaliśmy prawie wszystkie kilometry oesowe i udało się Hubertowi zdobyć doświadczenie na przyszłość.

Na pewno wiemy i wiedzieliśmy już o tym przed weekendem, że czeka nas dużo pracy. Po powrocie z Wyspy Napoleona mamy jeszcze większą świadomość tego, jak wiele trzeba przepracować jeśli chodzi o rajdy asfaltowe. Jest to zresztą zupełnie normalna rzecz, bo postępy na szutrze jest łatwiej zrobić i szybciej one przychodzą. Luźna nawierzchnia pozwala na więcej improwizacji oraz wykorzystywania wrodzonych zdolności, natomiast asfalt jest nauką ścisłą i potrzebne jest po prostu doświadczenie, zdobywane z kilometra na kilometr.

To był weekend pełny nauki i nie do końca spodziewaliśmy się, że będzie ona taka trudna, ale takie weekendy też trzeba przeżyć i zdajemy sobie sprawę z tego, że przed nami jest jeszcze wiele takich czy nawet trudniejszych rajdów. W tym sporcie trzeba być bardzo cierpliwym i pokornym. Coś o tym wiem, bo od dwudziestu lat jeżdżę po prawej stronie auta rajdowego.

Samochody: 
Share

News

Polacy w TOP 10 Africa Eco Race
Po wczorajszych problemach na trasie, dzisiaj reprezentanci misji „... więcej
Dakar 2020 Żeglarze na oceanie wydm
Trasa etapu 11. etap Dakaru z Shubaytah do Haradh to druga część etapu... więcej
Przedostatni etap Rajdu Dakar: 5. miejsce Przygońskiego, najlepszy wynik Giemzy
Tegoroczny Rajd Dakar zbliża się do końca. W przedostatnim etapie ponownie z... więcej
Dobry przejazd Stasiaczka, pech Dąbrowskiego i Czachora w Africa Eco Race
Najwyżej sklasyfikowanym Polakiem na ósmym etapie Africa Eco Race był Paweł... więcej
Zwycięstwo Wiśniewskiego, drugie miejsce Przygońskiego na 10. etapie rajdu Dakar
Silny wiatr i względy bezpieczeństwa stanęły na drodze do rozegrania w całości... więcej
Jacek Czachor wysoko w klasyfikacji Africa Eco Race
Rewelacyjny piąty czas przejazdu uzyskał Jacek Czachor na najdłuższym OSie... więcej
Kurs na licencję stopnia RN - 1-2.02.2020 Bytów
Automobilklub Koszaliński zaprasza kandydatów na zawodników sportu... więcej
Kuba Przygoński tuż za podium w 9. etapie Rajdu Dakar
Kuba Przygoński i Timo Gottschalk udowodnili, że należą do dakarowej czołówki i... więcej
Rajd Memoriał Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza - Wieliczka, 3-5 kwietnia 2020
W dniach 3-5 kwietnia 2020 r. Automobilklub Krakowski zorganizuje Rajd Memoriał... więcej

Strony

- Archiwum