Polski Związek
Motorowy

Jesteś tutaj: Strona główna Pojazdy zabytkowe Galeria Archiwum 2008 Trofeo Schengen 2008

 

Trofeo Schengen 2008

Z okazji podpisania przez Czechy, Słowację i Polskę w grudniu 2007 roku porozumienia z Schengen (Luksemburg), które znosiło kontrolę osób przekraczających granicę, został zorganizowany przez Czech Tourism, z gościem honorowym w osobie Prezydenta miasta Schengen pana Rogera Webera, Rajd Pojazdów Zabytkowych „Trofeo Schengen 2008”, w dniach 17 – 18.05.2008r, z trasą przebiegającą przez Czechy, Polskę, Słowację i Czechy o długości ponad 320 km.

Automobilklub Beskidzki otrzymał dwa zaproszenia z których skorzystali Grzegorz Chromik z Marcinem Sajdakiem Fiatem 1100 z 1958 roku i piszący te słowa jako pilot Gabriela Marka Syreną 105 z 1968 roku. Na miejscu okazało się, że w polskiej ekipie są jeszcze Stanisław Szczepanow z pilotem pięknym Mercedesem V170 i Krzysztof Labe z żoną Wolesley’em 1500, obie załogi z Automobilklubu Krakowskiego.

W piątek wieczorem Ostrawa przywitała nas chłodno i deszczowo, ale w Hotelu HARMONY znane nam czeskie i słowackie towarzystwo oraz perspektywa ciekawej imprezy poprawiła humory, a zaplanowane śniadanie i start o ósmej rano jednak wygonił nas wcześniej spać. Rano w sobotę już przy dobrej pogodzie, kawalkadą w asyście policji przez znaczną część Ostrawy (a jest to duże miasto) podjechaliśmy do Muzeum Górnictwa, gdzie po zwiedzeniu czekała nas odprawa i rozdanie materiałów rajdowych, Syrena otrzymała numer startowy 20 na 27 uczestników Rajdu. Najstarszym pojazdem był Ford T Fronterac z 1912 roku z Luksemburga (fabrycznie przystosowany do zawodów – wzmocniony silnik, dodatkowa skrzynia biegów, nożny pedał gazu, dwumiejscowe sportowe nadwozie), oraz potężna limuzyna Voisin C3 Long z 1924 roku, natomiast najmłodszymi pojazdami było Ferrari Mondial i Dino, oraz Ford Schelby Cobra 427.

Wystartowaliśmy, ale okazało się że jedziemy w kolumnie, na czele samochód organizatora, za nim potężna zabytkowa z lat 70-tych ciężarowa Tatra uczestniczka rajdów Paryż-Dakar z fabrycznym kierowcą, Ford T i cała reszta. Itinerer w zasadzie służył jako dodatek do sprawdzenia zgodności kilometrów i trasy. Przez Bohumin, Karvinę dojeżdżamu do byłego przejścia granicznego w Cieszynie Boguszowicach, gdzie po jednej i drugiej stronie przerwa na pamiątkowe zdjęcia i po głośnym klaksonie z Tatry jedziemy dalej przez Ustroń do Wisły gdzie jest prezentacja pojazdów na Placu Hofa i przerwa obiadowa. Następnie długi i męczący podjazd na przełęcz Salmopolską i zjazd do Szczyrku, dalej przez Buczkowice do Żywca, gdzie po krótkim postoju na rynku jedziemy do Korbielowa, za którym, znowu po pamiątkowych zdjęciach przekraczamy byłą granicę ze Słowacją. Dalej jadąc raz mocno pod górę, aby za chwilę przegrzewać hamulce podczas zjazdów przez Namestovo, Hrustin, Dolny Kubin, Parnicę dojeżdżamy po 203 kilometrach do Hotelu „SMRECINA” leżącego w Małej Fatrze znanego i popularnego również w Polsce ośrodka narciarskiego.

Po zakwaterowaniu i sutej kolacji przy ognisku i doskonałym winie nastąpiły dość długie polsko-czesko-słowackie rozmowy, odnawianie zapomnianych znajomości, wspominanie wspólnych imprez, oraz omawianie planów na przyszłość.

Niedziela, start przy ładnej pogodzie, znowu w kolumnie jedziemy do Tercjowej pod pomnik Janosika (Słowacy uważają go za swojego) i dalej przepiękną widokowo trasą do Vratnej, gdzie czeka na nas wycieczka kolejką linową na Chleb (1600 m n.p.m.). Bardzo nam się przydały firmowe klubowe kurtki, które wzbudziły duże zainteresowanie i nawet trochę zazdrości. (fot. 1 ) Na górze zimno, wiatr i trochę mgły, ale fascynujące widoki potężnego masywu górskiego robią wrażenie, które potęguje leżący wszędzie śnieg. Po powrocie jedziemy do Żiliny, gdzie po przerwie obiadowej w luksusowym hotelu „BOSS” udajemy się przez Czadcę na byłe przejście graniczne z Czechami. Znowu pamiątkowe zdjęcia i po sygnale jedziemy przez Jablunkov do Trinca, gdzie po 113 kilometrach przy hotelu STEEL na Placu Zwycięstwa jest ostatni pokaz pojazdów, gdzie w strugach deszczu odbieramy pamiątkowe puchary i dyplomy. Mamy zaproszenie od organizatorów na uroczystą kolację wraz z noclegiem, ale póżna pora i obowiązki nakazują nam niestety powrót do domu. W imprezie wzięło udział 27 zaproszonych załóg, wśród których wyróżniał się Ford T Frontenac z 1912 roku, Voisin z 1924 roku, BMW 326 kabriolet czterodrzwiowy z 1939roku, Tatry 87 i 603, Jaguar E-type i Ferrari.

W zasadzie była to wielokilometrowa parada pojazdów zabytkowych z krótkimi postojami na byłych granicach i w różnych miejscowościach z poczęstunkami i grającymi kapelami góralskimi. Doskonała była organizacja imprezy, wszędzie pomoc policji i straży miejskiej, oraz krążący dookoła ochroniarze, oraz stała obecność pomocy technicznej, na szczęście praktycznie bezrobotnej.

W trakcie naszego pobytu odświeżyliśmy stare kontakty, nawiązaliśmy nowe, mamy wspólne pomysły, których realizacja została zaplanowana na przyszły rok.

Tekst: Jacek Balicki
Zdjęcia: Marcin Sajdak, Jacek Balicki

 

Słowa kluczowe: Trofeo Schengen Galeria

Do góry