Polski Związek
Motorowy

Jesteś tutaj Strona główna Zmienne warunki w Nyirad

Zmienne warunki w Nyirad

Z dnia: 2011-05-16

Pierwszy dzień dla polskich zawodników to oswajanie się z egzotycznym torem w Nyirad. Kierowcy którzy znają ten obiekt mają wyraźną przewagę. A najlepszą znajomością obiektu mogą poszczycić się lokalni kierowcy. Prowadzą więc we wszystkich międzynarodowych dywizjach. Warunki w Nyirad są trudne, polewanie toru starczało tylko na bieg klasy narodowej, później auta jeździły w gęstym kurzu który znacznie ograniczał widoczność na trasie i czasami zakrywał także park maszyn.


Fot. Michał Kondrowski www.rallyart.pl

Takie warunki jeszcze bardziej spowolniły naszych zawodników, na Węgrach taki kurz nie zrobił większego wrażenia i z pełną odwagą poruszali się przy kilkumetrowej widoczności.

W klasie narodowej pierwszą kwalifikację wygrał Dariusz Sobecki. Drugi finiszował Łukasz Tyszkiewicz. Konrad Kacprzak po kontakcie na pierwszym zakręcie z Sobeckim spadł na trzecią pozycję. Czwarty do mety dojechał Piotr Wilczyński. Do Nyirad nie przyjechał Jacek Chojnacki.


Fot. Michał Kondrowski www.rallyart.pl

Piotr Dyjak startujący w Lancerze w dywizji Super Cars stopniowo oswaja się z torem co widać po coraz wyższych skokach na hopie i oczywiście w czasach. Po pierwszym dniu zajmuje 5 pozycję. Liderem klasy Super Cars jest Harsanyoi Zoltan w Mitsubishi Lancer, który ten tor mógłby pokonać z zamkniętymi oczami. Tomasz Revesz startujący w Skodzie Fabii jest 4, zespół ma problemy z autem i przez całe treningi auto nie dojeżdżało do mety.


Fot. Michał Kondrowski www.rallyart.pl

Klasa Super 1600 została połączona z Super Nationals. W tej połączonej klasyfikacji z polaków najwyżej sklasyfikowany jest Witold Starobrat i zajmuje 6 pozycję. Robert Czarnecki jest na ósmej pozycji, a linię mety pokonał resztkami sił auta. Zespół ma za sobą zarwaną noc po odbudowie Peugeota. Do pomocy włączyli się także Węgrzy i pomogli w odszukaniu po lokalnych warsztatach brakującego elementu. Tak więc Robert był cały czas w grze. Mniej szczęścia miał Łukasz Kabaciński, nie ukończył pierwszej kwalifikacji i w niedzielę musiał ukończyć wszystkie biegi, aby przywieść punkty z tych zawodów.


Fot. Michał Kondrowski www.rallyart.pl

Drugi dzień przywitał zawodników i kibiców kompletnym załamaniem pogody. Krótkie spodenki i okulary przeciwsłoneczne trzeba było zamienić na grube kurtki i parasole przeciwdeszczowe. Okazało się, że zgodnie z powiedzeniem - z dużej chmury mały deszcz, ale zimny wiatr bezlitośnie utrudniał życie na trybunach i w serwisie. Takie warunki nie przeszkodziły polakom w ataku na pierwsze pozycje. Służby porządkowe miały pełne ręce roboty po kolejnych biegach.


Fot. Michał Kondrowski www.rallyart.pl

W połączonej klasie Super 1600 i Super Nationals na prowadzenie wysunął się Łukasz Kabacińki. Do walki powrócił po całonocnej akcji naprawczej swojego Peugeota Robert Czarnecki i wywalczył ostatnie pole w finale. Z drugiej pozycji do finału startował Witold Starobrat. Start do finału wyszedł polakom rewelacyjnie. Objęli trzy pierwsze miejsca, kolejno Starobrat, Kabaciński i Czarnecki. Później zaczęły się problemy. Auto Roberta Czarneckiego po trudach dwu dniowej batalii poddało się. Witold Starobrat odłożył Joker Lapa na koniec i stracił kontrolę nad konkurentami. Jego przewaga malała i po jego Joker Lapie okazało się że spadł na trzecią pozycję. Szanse wykorzystał Łukasz Kabaciński i wygrał klasę SuperNationals.


Fot. Michał Kondrowski www.rallyart.pl

W SuperCars dotychczasowy lider - Harsanyi Zoltan urwał koło w drugiej kwalifikacji. Rozpędzone koło poszybowało na kilka metrów w górę i wylądowało na wyższym poziomie toru. Serwis uporał się z awarią i Węgier wystartował w dalszej części zawodów. Piotr Dyjak zanotował 5 czas w drugiej kwalifikacji i po kontaktowym biegu postanowił oszczędzić auto na finały i trzecią kwalifikację oglądał z trybun. W biegu finałowym zgodnie z przewidywaniami na prowadzenie wysunął się Harsanyi, jednak jego przewaga zaczęła topnieć, aż spadł na czwartą pozycję. Piotr Dyjak wmieszał się w tłum i zajmował trzecią pozycję. Po przejechaniu Joker Lapa spadł na 5 miejsce. Najlepiej w finale SuperCars poradził sobie Karai Tamas w Skodzie Fabii. O drugie miejsce walczył Spitzmuller w Lancerze i Revesz w Fabii. Revesz nie zdołał wyprzedzić rywala i zajął najniższe miejsce na podium. Tym samym całe podium należało do Węgrów.


Fot. Michał Kondrowski www.rallyart.pl

Konrad Kacprzak przywiózł do kraju komplet punktów za zwycięstwo w klasie narodowej chociaż kwalifikacje za każdym razem padały łupem innego zawodnika. Wygrywali na zmianę Sobecki, Kacprzak i Tyszkiewicz. Bieg finałowy również nie miał zdecydowanego faworyta. Na pierwszym zakręcie po zewnętrznej zaatakował Paweł Wilczyński. Manewr był bardzo ryzykowny, ale skuteczny. Wskoczył w środek stawki. Na prowadzenie wysunął się Łukasz Tyszkiewicz. Na koniec spadł Konrad Kacprzak i rozpoczął gonitwę za rywalami. Dopiero po przejechaniu Joker Lapa przez wszystkich zawodników było widać rozkład sił. Konrad walczył z Łukaszem o pierwsze miejsce, a o trzecią pozycję trwało starcie pomiędzy Pawłem i Darkiem. Atak Konrada Kacprzaka zakończył się sukcesem, a Darek Sobecki musiał uznać tym razem wyższość Pawła Wilczyńskiego.

Źródło: www.rallycross.com.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści zabronione.

Foto: Michał Kondrowski www.rallyart.pl

Słowa kluczowe: rallycross nyirad mprc mistrzostwa polski rallycross

Do góry




/userfiles/2011-grafika/samochody/MPRC/3__runda_MPRC_str2_mini.jpg

 

PZM TU Generalny Sponsor Rajdu Polski

 

Partnerzy:

Autoklub.pl GSMP Wyscigigorskie.pl RajdowyPuchar.pl rsmp.info rsmp.pl Bezpieczne Rajdy Ice Racing Sanok 2012


ATV Polska