Robert Kubica na zakończenie sezonu zajął 10. miejsce w GP Abu Zabi
Sebastian Vettel został zwycięzcą pierwszej edycji Grand Prix Abu Zabi i po czwartym wygranym wyścigu w sezonie, sięgnął po wicemistrzostwo świata. Red Bull Racing ustrzelił dublet na Yas Marina Circuit - Mark Webber finiszował 17,8 sekundy za Vettelem, do mety walcząc z Jensonem Buttonem. Nick Heidfeld wywiózł cztery punkty z Emiratów, co pozwoliło BMW Sauberowi przeskoczyć Williamsa i awansować na szóste miejsce w mistrzostwach producentów. Nick wyprzedził w klasyfikacji kierowców Roberta Kubicę, który po kontakcie z Buemim i piruecie w trakcie 42 okrążenia, spadł na 10 miejsce. Robert zakończył sezon na 14 pozycji.
- Przegrałem wyścig w drugiej części, kiedy byłem bardzo wolny - przyznał Robert Kubica, dziesiąty w Grand Prix Abu Zabi na pożegnanie BMW Saubera. - W pierwszej części mogłem jechać całkiem dobrym tempem, podobnym do tempa Rubensa. Samochód pracował bardzo dobrze. Po zmianie opon w ogóle nie miałem przyczepności. Tor stawał się coraz szybszy, a ja po prostu nie mogłem jechać tempem innych kierowców. To było bardzo dziwne.
Moja walka z Sebastienem Buemim była ostra i trochę niebezpieczna. Niemal doszło do kontaktu na hamowaniu przed szykaną. On najpierw zjechał na lewo i blokował mnie od wewnętrznej lewego zakrętu. Kiedy zjechałem na prawo, on wypchnął mnie przez wysoki krawężnik po wewnętrznej prawego zakrętu na szykanie - i wykonałem piruet. Nie zostawił mi ani trochę miejsca.
Dziękuję teamowi za ostatnie cztery lata. Mam nadzieję, że w przyszłym roku spotkam ten zespół na polach startowych.
- To był kolejny udany weekend naszego teamu w finale sezonu - komentował Mario Theissen. - Startując z ósmego pola, Nick przesunął się do piątki dzięki bardzo dobrej jeździe. Robert miał trzy razy pecha podczas wyścigu. Po każdym pit stopie wyjeżdżał na tor za wolniejszym samochodem, a potem stracił miejsce z powodu kolizji z Buemim. Najważniejsze, że dzięki dzisiejszemu rezultatowi zyskaliśmy jedną lokatę w mistrzostwach producentów. Zakończyliśmy bardzo trudny sezon dobrym wynikiem. Wielkie podziękowania dla całego teamu - zarówno tutaj na torze, jak i w Monachium oraz w Hinwil.
- Naszym celem było dzisiaj zdobycie o trzy punkty więcej od Williamsa i wyprzedzenie go w mistrzostwach producentów - powiedział Willy Rampf. - Osiągnęliśmy ten cel dzięki wielkiej jeździe Nicka i jego piątemu miejscu. Wyścig był bardzo interesujący z punktu widzenia taktyki, ponieważ na jeden stop można było przejechać dystans równie szybko, jak na dwa. A zatem decydującą częścią wyścigu był drugi pit stop, po którym zapadały decyzje, kto znajduje się przed kim. W stawce było dzisiaj bardzo ciasno, więc absolutnie nie wolno było popełnić żadnego błędu.
Chciałbym wyrazić mój szacunek dla teamu w Monachium i Hinwil. Oni nigdy nie utracili motywacji i nieustannie bardzo mocno cisnęli. Wszyscy wykonali fantastyczną pracę i zasłużyli na ten wynik.
Lewis Hamilton wygrał start, mając za sobą Vettela. Rubens Barrichello uszkodził krawędź przedniego skrzydła w kolizji z tylnym kołem Red Bulla Marka Webbera. Robert Kubica ostro walczył z Jarno Trullim - i w końcu odebrał mu szóste miejsce. Zjechał na tankowanie wraz z Barrichello po 16 okrążeniach. Rubens wrócił na tor jako dziesiąty - Robert był trzynasty, za Räikkönenem i Kovalainenem.
Hamilton oddalił się na 1,7 sekundy od Vettela, ale na 11 kółku popełnił błąd i stracił osiem dziesiątych. Lider tankował po 17 okrążeniu, a po chwili dowiedział się przez radio, że wystąpił problem z prawym tylnym hamulcem. Sebastian Vettel przejechał jeszcze trzy rundy - i wrócił na tor przed Hamiltonem, który po 20 okrążeniach został definitywnie ściągnięty do boksu. - Od 3-4 okrążenia miałem kłopoty z hamulcami - mówił Lewis. - Przednie hamulce funkcjonowały, tylne nie. Poza tym wystąpił problem z nagrzaniem opon.
Jaime Alguersuari zamierzał tankować na stanowisku Red Bulla, lecz został przepędzony, bo właśnie nadjeżdżał Vettel. Katalończyk pozostał na torze bez paliwa. Nick Heidfeld wykonał pit stop po 19 kółku, wyjeżdżając przed Kubicą. W trójce mieścił się Kamui Kobayashi, który jechał na jeden stop - podobnie jak kierowcy Ferrari i Renault oraz Kovalainen, Nakajima i Liuzzi. W przypadku Giancarlo Fisichelli skończyło się jednak na dwóch postojach, bowiem zastępca Massy otrzymał karę drive through za przekroczenie limitu prędkości.
Robert Kubica ponownie zatrzymał się po paliwo na 39 okrążeniu. Wrócił za Kobayashim, przed Rosbergiem. Wdał się w potyczkę z Sebastienem Buemim. Doszlo do kontaktu i Kubica wykonał piruet, co wykorzystał Nico Rosberg, awansując na 9 lokatę. Vettel nie stracił prowadzenia po drugim pit stopie (42). Na podium świętował zwycięstwo wodą różaną, a w nagrodę otrzymał Mercedesa w wersji SL 63 AMG, takiego jak Safety Car.
Fot. BMW
Źródło:
www.autoklub.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści zabronione.
Słowa kluczowe: Formuła 1 F1 GP Abu Zabi Robert Kubica
/userfiles/2009-grafika/Samochody/F1/Kubica_Yas_Marina_str2_mini.jpg
Partnerzy:
|
Rzecznik kierowców
Pomoc dla kierowcy
Forum kierowców
Bezpieczeństwo Ruchu Drogowego
Eurotest - Poruszaj się swobodnie po Europie
Euro NCAP - Testy zderzeniowe
Newslettery PZM
Poznaj Newslettery
Polskiego Związku Motorowego
Złote KołoKonkurs Dziennikarski
Informacje i regulamin

ZOBACZ WYNIKI







































