Polski Związek
Motorowy

Jesteś tutaj Strona główna Lisowski triumfuje w Austrii

Lisowski triumfuje w Austrii

Z dnia: 2011-06-06

Dramatyczny pierwszy wyścig Scirocco R-Cup na Red Bull Ringu, obfitujący w kolizje i wypadki, zakończył się zwycięstwem Mateusza Lisowskiego. 20-latek wykorzystał pole position i dotarł do mety 7,6 sekundy przed JD Mobleyem, ubiegłorocznym mistrzem VW Jetta TDI Cup. Jako trzeci stanął na podium Ola Nilsson. Za Moritzem Oestreichem, na piątym miejscu finiszował Adam Gładysz.


Fot. VW

- Czuję się doskonale - mówi Mateusz Lisowski. - Drugie zwycięstwo w Scirocco R-Cup - pucharze, w którym startuje niemal trzydziestu zawodników, to coś wspaniałego. Kluczem do sukcesu była sesja kwalifikacyjna, która odbywała się jeszcze na suchym torze. Podczas szóstego okrążenia udało mi się uzyskać znakomity czas, który zapewnił mi pole position.

Podczas samego wyścigu skupiałem się już na wcześniej opracowanej taktyce. W sumie miałem tylko jeden nerwowy moment - na pierwszym okrążeniu podczas prawego nawrotu w drugim sektorze zbyt pesymistycznie oceniłem przyczepność nawierzchni, za bardzo zwolniłem i moi rywale mocno się do mnie zbliżyli. Na wyjściu z wirażu użyłem jednak systemu push-to-pass i dzięki temu obroniłem pierwszą pozycję. Moja przewaga na mecie nad drugim w klasyfikacji, Jamesem Mobleyem, wyniosła 7,6 sekundy. To powoduje, że również jutro liczę na zwycięstwo - mimo, że będę startował z ósmej pozycji. Na zakończenie chciałbym pogratulować Adamowi Gładyszowi, który w tym trudnym wyścigu zajął bardzo dobre, piąte miejsce.


Fot. VW

- Miałem dobry start i początkowo jechałem na czwartym miejscu, ale musiałem odpuścić w zamieszaniu na pierwszym zakręcie. Wyprzedziło mnie dwóch kierowców - powiedział Autoklubowi Adam Gładysz. - Potem długo walczyłem z moim przyjacielem Stefano Proetto. Doszło do kontaktu. Stefano mnie potrącił i wypadł z toru. Troszkę nie trafiliśmy z ciśnieniami. Sądzę, że nie były w stu procentach właściwe. Jutro startuję z czwartego pola i zamierzam powalczyć o podium.

W niedzielę Mateusz Lisowski startujący z ósmego pola(odwrócona kolejność z pierwszego wyścigu), ukończył na drugiej pozycji wyścig Scirocco R-Cup na Red Bull Ringu. Kierowcy z Wieliczki zabrakło na mecie 1,6 sekundy do Stefano Proetto. Lisowski nadal prowadzi w pucharze - z 28-punktową przewagą nad JD Mobleyem. Adam Gładysz zajął szóste miejsce w wyścigu - i jest szósty w łącznej klasyfikacji.

Mechanicy zebrali publiczne pochwały od Krisa Nissena za usprawnienie wszystkich Scirocco po sobotnich przygodach w deszczowym wyścigu. Na starcie stanęło 26 samochodów. Do mety nie dojechał jedynie Hans Knauss. Austriacki zjazdowiec został wypchnięty z toru na drugim okrążeniu.

Stefano Proetto, wczoraj ósmy, po odwróceniu pół startowych znalazł się na pole position i w pełni wykorzystał ten układ. Mateusz Lisowski po starcie awansował o cztery lokaty, a po dwóch okrążeniach jechał już na drugim miejscu, za Proetto. Kolejność utrzymała się do mety. W kategorii Legend górą był Sven Hannawald, lepszy o 0,7 sekundy od byłego rywala ze skoczni, Thomasa Morgensterna.

Fot. VW

Źródło: www.autoklub.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści zabronione.

Słowa kluczowe: wyścigi wyścig vw scirrocp r-cup Mateusz Lisowski Adam Gładysz

Do góry




/userfiles/2011-grafika/samochody/wyscigi/zagraniczne/Lisowski_Red_Bull_Ring_str_mini.jpg

 

PZM TU Generalny Sponsor Rajdu Polski

 

Partnerzy:

Autoklub.pl GSMP Wyscigigorskie.pl RajdowyPuchar.pl rsmp.info rsmp.pl Bezpieczne Rajdy Ice Racing Sanok 2012


ATV Polska