Polski Związek
Motorowy

Jesteś tutaj Strona główna Kapitalny wyścig Kubicy

Kapitalny wyścig Kubicy

Z dnia: 2009-10-19

Bohater dnia dotarł na metę Grand Prix Brazylii na piątym miejscu, 29 sekund za zwycięzcą, Markiem Webberem. Jenson Button został 31 mistrzem świata w historii F1, dziesiątym Brytyjczykiem. Na tym samym Autodromo Jose Carlos Pace, dziewięć lat temu Jenson zdobył pierwsze punkty. Brawn GP jako pierwszy nowy team w historii, sięgnął po mistrzostwo świata producentów. W Interlagos mieliśmy również miły polski akcent - Robert Kubica finiszował na drugim miejscu, 7,6 sekundy za Webberem, pierwszy raz w tym roku stając na podium.

Po pierwszym okrążeniu wyjechał Safety Car. Na Senna-S, Sebastian Vettel zakręcił Heikkim Kovalainenem, który wpadł na Giancarlo Fisichellę. Kimi Räikkönen urwał część przedniego skrzydła na tylnym kole Red Bulla Marka Webbera, broniącego drugiego miejsca na Subida do Lago. Na następnym zakręcie, Jarno Trulli znalazł się na trawie. Stracił panowanie nad Toyotą i uderzył w Force India Adriana Sutila - ten z kolei trafił Fernando Alonso. Cała trójka odpadła z wyścigu.

Trulli i Sutil wymieniali opinie, nie zdejmując kasków. - Jarno wpadł w histerię i starałem się go uspokoić - oświadczył Adrian. - To był niebezpieczny manewr i powinni go za to ukarać - mówił Jarno Trulli. - Tam było dosyć miejsca, ale on mi go nie zostawił.

Räikkönen i Kovalainen zjechali do depo. McLaren ruszył z wężem pompy, oblewając paliwem Ferrari Kimiego. Benzyna zapaliła się od rozgrzanego wydechu. Jakimś cudem, obydwaj kierowcy pojechali dalej.

Tymczasem kolejność za Safety Carem brzmiała: Barrichello, Webber, Rosberg, Kubica, Buemi, Nakajima. Jenson Button zajmował 9 miejsce, Sebastian Vettel był jedenasty. Restart nastąpił po 5 okrążeniu. Robert Kubica wyprzedził Nico Rosberga na Senna-S. Vettel i Button poradzili sobie z Romainem Grosjeanem. Potem Vettel ugrzązł za Nakajimą, a Button za Kobayashim.

Pokerowe zagranie BMW Saubera, który ustawił samochód na sucho w deszczowych kwalifikacjach, stanowiło klucz do drugiego miejsca Roberta Kubicy w Grand Prix Brazylii. Mimo przegrzewającego się silnika, Robert uzyskał najlepszy wynik w sezonie - a sądzi, że mogło być nawet lepiej, gdyby nie został zablokowany przed pierwszym pit stopem.

- To był trudny sezon dla naszego teamu - powiedział na konferencji w Interlagos. - Myślę, że wczoraj wykonaliśmy dużą część roboty. Wiedzieliśmy, że dzisiejszy wyścig może być mokry, a zatem podjęliśmy decyzję o pozostawieniu konfiguracji z małym dociążeniem, zastosowanej w piątek.

W kwalifikacjach trudno jechało się po wodzie. Nick odpadł w Q1. Nie było łatwo prowadzić samochód po mokrym torze. Zdołałem zakwalifikować się jako ósmy - i niektórzy byli rozczarowani tym wynikiem. Nie wiem, dlaczego... Może myśleli, że cuda się zdarzają.

Dzisiaj miałem dobre, równe tempo. Troche zaskoczyła mnie początkowa wolna jazda Rubensa i Marka. Mogłem się za nimi utrzymać. Od razu mieliśmy jednak problem z temperaturą wody i od 10 okrążenia musiałem ograniczyć obroty. Każdorazowo odpuszczałem na prostej, jechałem w cieniu aerodynamicznym. Po prostu starałem się obniżyć temperaturę i doprowadzić samochód do mety.

Miałem dużego pecha przy pierwszym pit stopie. Ugrzązłem za czterema samochodami - Kamuiego Kobayashiego, Kazukiego Nakajimy, Jensona Buttona i Sebastiana Vettela. Wiozłem dużo paliwa, a oni byli lżejsi. Nie miałem szans, żeby ich wyprzedzić. Właśnie dlatego Mark Webber wypracował sobie dużą przewagę. Potem starałem się oszczędzać opony i utrzymać dystans do Rubensa. To się opłaciło. Miałem problemy z nadmiernym zużyciem opon, ale łatwo zachowałem przewagę i dojechałem do mety.

Nick Heidfeld nie otrzymał paliwa i odpadł po pit stopie. Robert Kubica wyjechał po tankowaniu przed Rubensem Barrichello (23). Button w końcu poradził sobie z Kobayashim na Senna-S (25). Mark Webber zatrzymał się po 26 kółkach i nie stracił prowadzenia. Awaria skrzyni biegów wyeliminowała Nico Rosberga (27).

Japoński pojedynek na 30 okrążeniu zakończył się kraksą Kazukiego Nakajimy, który wpadł na tylne koło Toyoty Kamuiego Kobayashiego. Robert Kubica otrzymał miękkie opony po 46 rundach. Wrócił na drugie miejsce, kiedy Rubens Barrichello wykonał pit stop (50). Jako następny tankował Mark Webber - i obronił pozycję lidera, mając 5-sekundową przewagę nad polskim kierowcą.

Sebastian Vettel zaliczył drugi postój o jedno okrążenie później niż Jenson Button, zostawiając za sobą przyszłego mistrza świata. Rubens Barrichello narzekał na wibracje lewego przedniego koła. Stwierdzono, że z opony wolno schodzi powietrze. Trzeci pit stop zrzucił Rubensa na ósme miejsce (63).

"We are the Champions!" - śpiewał przez radio Jenson. Mark Webber odniósł drugie zwycięstwo po Nürburgringu. Burmistrz Sao Paulo, Gilberto Kassab wręczył Robertowi Kubicy plastikowe trofeum, otrzymane z recyklingu butelek, pozostawionych na trybunach przez kibiców. Lewis Hamilton, zdetronizowany mistrz osiągnął podium z 17 pola startowego.

ZOBACZ WYNIKI

Fot. BMW

Źródło: www.autoklub.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści zabronione.

Słowa kluczowe: f1 formuła 1 Rober Kubica GP Brazylii

Do góry




/userfiles/2009-grafika/Samochody/F1/Kubica_gp_brazylii_str_mini.jpg

 

PZM TU Generalny Sponsor Rajdu Polski

 

Partnerzy:

Autoklub.pl GSMP Wyscigigorskie.pl RajdowyPuchar.pl rsmp.info rsmp.pl Bezpieczne Rajdy Ice Racing Sanok 2012


ATV Polska