Polski Związek
Motorowy

Jesteś tutaj Strona główna Chytka zastąpił Zapletala

Chytka zastąpił Zapletala

Z dnia: 2010-07-09

Team Offroadsport.cz ponownie wygrał rzeszowską Baję - tym razem Miroslava Zapletala, przed rokiem najszybszego w Baja Polonia, zastąpił Viktor Chytka, którego Hummer H3 zdominował Baja Carpathia. Mirek Zapletal żałował, że nie mógł pojawić się na starcie rajdu, który uważa za jeden z najcięższych w kalendarzu FIA CEZ Trophy.

Po sobotniej części Baja Carpathia, Chytka wyprzedzał kolegę z zespołu, Zdenka Porizka o 1.17,2. Trzecią lokatę zajmował Marcin Kruszewicz w Bowlerze. Wszystkie trzy niedzielne oesy wygrał Porizek, redukując przewagę Chytki o 35,2 sekundy i utrzymując drugą pozycję. Trzecie miejsce obronili także Marcin Kruszewicz i Daniel Darowicki. Czwarty był debiutant Zdenek Sladek, najszybszy w dieslowskiej kategorii T1. Kategorię T2 wygrali Aleksander Sachanbiński i Arkadiusz Rabiega.

- Założenia były jak zwykle bardzo proste i znane: jechać swoje i ukończyć rajd. Nic więcej nic mniej - powiedział Aleksander Sachanbiński. Na prologu dobór opon, które wg. przepisów FIA nie mogą być zmieniane podczas imprezy, okazał się być problemem przejściowym. Zupełny brak trakcji na oponach nie przystosowanych do jazdy po błocie, raczej nie dziwił. Auto wpadło w poślizg na drugim łuku prologu przy minimalnej prędkości, ale poradziliśmy sobie z problemem i ukończyliśmy prolog. Dalszy przebieg jazdy był już pod dyktando treningu do maratonów, czyli nie jedziemy więcej niż na 80% możliwości samochodu. Płynna jazda bez zbędnego obciążania sprzętu.

- Niestety, na pierwszym odcinku specjalnym doszło do wypadku i załoga TTC udzielała pomocy załodze ze Słowacji. - podkreśla Arkadiusz Rabiega, pilot TTC - Sankcje za to zatrzymanie (w normalnej sytuacji odcinek powinien zostać zatrzymany) były zupełnie irracjonalne. Bardzo nam przykro, że mimo uruchomienia procedury bezpieczeństwa musieliśmy dobiegać swoich praw. Jeszcze bardziej nam przykro, że procedura bezpieczeństwa w praktyce tego rajdu nie zadziałała do końca. W końcowym efekcie interwencji został nam przyznany gorszy czas z drugiego odcinka, który przyjęliśmy jako „jakieś” rozwiązanie, ale satysfakcja z ratowania życia lub zdrowia dużo rekompensuje. Nie żałujemy podjętych starań o zdrowie słowackich kolegów! Na drugim etapie ściganie się po płaskich jak stół drogach, nie miało większego sensu. Strategią TTC było utrzymać miejsce po sekcji terenowej z pierwszego etapu i dowieźć przewagę do końca rajdu.

Ze startujących pierwszego dnia 25 załóg samochodów rajd ukończyło tylko 13. W klasie guadów na mecie stawiło się czterech kierowców. Pięciokrotny zwycięzca Dakaru, Josef Machacek wyprzedził Vlastimila Tosenovsky'ego (+36.18,6), Klaudiusza Rostowskiego (+37.35,7) i Andrzeja Grzyba (+54.32,7).

Fot. Paweł Rosłoń

Źródło: www.autoklub.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści zabronione.

Słowa kluczowe: baja cartathia rmpst baja cross country rajdy terenowe

Do góry




/userfiles/2010-grafika/Samochody/terenowe/Baja_Carpathia_2010_2_mini.jpg

 

PZM TU Generalny Sponsor Rajdu Polski

 

Partnerzy:

Autoklub.pl GSMP Wyscigigorskie.pl RajdowyPuchar.pl rsmp.info rsmp.pl Bezpieczne Rajdy Ice Racing Sanok 2012


ATV Polska